Mocny tylko w gębie! Przyszły rywal Pudziana uciekł z ringu...

Kilka miesięcy opowiadał na lewo i prawo, jak załatwi "Dominatora"! Kiedy przyszło mu stoczyć pierwszy pojedynek w MMA... zrezygnował.

Pudzian to tchórz, gej i pseudowojownik - to tylko, niektóre z epitetów, którymi Kamil Bazelak prowokował pięciokrotnego mistrza świata strongmanów. 35-letni siłacz pod koniec lipca miał zadebiutować w walkach MMA, co było przepustką do walki z "Dominatorem". Miał... Bo niespodziewanie się wycofał!

Czyżby stchórzył? Bazelak tłumaczy się kontuzją i niezadowalającymi warunkami finansowymi, które mu zaproponowano (tak od razu dwie wymówki jednocześnie?). Organizatorzy gali Hussars' Fight Night 1, na której zawodnik miał wystąpić, przyznają, że są zaskoczeni.

Powody decyzji Kamila Bazelaka nie są dla mnie do końca jasne. Do wczoraj byłem przekonany, że doszliśmy do porozumienia - mówi na łamach serwisu sporty-walki.org Marcin Orłowski, organizator gali.

Dla kibiców Hussars' Fight Night 1 to ogromna ulga, bo podobno nie podobał im się pomysł z walką 35-latka na zawodach, których celem jest promowanie młodych wojowników.

Niepocieszony z takiego obrotu sprawy będzie natomiast Mariusz Pudzianowski, bo to oznacza, że na walkę z Bazelakiem będzie musiał jeszcze trochę poczekać. A szkoda, bo wszyscy chętnie by się przekonali, czy jest on tak mocny w ringu, jak w gębie!

Jak myślicie, Bazelak wystraszył się Pudziana, a te wszystkie tłumaczenia to bujda? I czy kiedykolwiek zmierzy się z "Dominatorem"?

źródło:wp.pl

Oceń wpis: 
(0 głosów)