Odważna zapowiedź Pudzianowskiego przed KSW23

W czwartek okazało się, że rywalem Mariusza Pudzianowskiego na gali KSW 23 będzie Sean McCorkle (bilans MMA: 16 zwycięstw, 5 porażek). Amerykanin to z pewnością bardziej wymagający przeciwnik niż chociażby Bob Sapp czy Christos Piliafas, z którymi "Pudzian" mierzył się w ostatnich walkach. Polak jest jednak pełen wiary w swoje umiejętności i przed występem w trójmiejskiej Ergo Arenie zapowiada, że nie obawia się nawet... walki w parterze.

- Sean McCorkle to wielki, dwumetrowy chłop. Ma dobre jiu-jitsu, ale nie robi ono na mnie wrażenia i mogę z nim walczyć w parterze - powiedział odważnie Pudzianowski w rozmowie z serwisem "konfrontacja.com". Takie słowa mogą dziwić! Powód? To właśnie parter wydaje się "piętą Achillesową" u byłego strongmana. W 7 walkach Pudzianowski zaliczył 2 porażki i to właśnie w tej płaszczyźnie. Tim Sylvia zmusił go do poddania po ciosach, zaś James Thompson (w 1. walce) poddał go trójkątem rękami.


- To faktycznie interesujące słowa - mówi nam o deklaracji "Pudziana" współwłaściciel Federacji KSW Martin Lewandowski. - Sam jestem ciekaw, jak ta walka będzie wyglądała, jeśli w ogóle przeniesie się do parteru. Jedyne, czego od Mariusza oczekuję, to walki na pełnej mocy przez 2 rundy. Liczę, że zobaczę "Pudziana" zadającego mnóstwo ciosów. Oby ta walka była pełna emocji! Dla mnie to nawet ważniejsze niż końcowe rozstrzygnięcie - dodaje Lewandowski.

Pudzianowski jest pełen wiary w zwycięstwo i przekonuje, że przed walką - jak zwykle - bardzo ciężko pracował.

- Wiem, że McCorkle walczył w UFC, ale nie zawojował zbyt wiele. Pokonał za to bardzo dobrego zawodnika Marka Hunta. Co by się nie działo jestem przygotowany do tej walki bardzo dobrze. Będzie się działo! Będzie na pewno na co popatrzeć, bo to nie jest już "Pudzian" sprzed czterech lat! - zapowiedział były strongman.

Przypomnijmy, że do walki dojdzie 8 czerwca. Oprócz Pudzianowskiego w białym ringu Federacji KSW wystąpią między innymi Mamed Chalidow, Melvin Manhoef, Michał Materla, Kendall Grove, Aslambek Saidov czy Karolina Kowalkiewicz. Transmisję będzie można śledzić w systemie pay-per-view

źródło: wp.pl
(fot. PAP/KSW/Piotr Pędziszewski)

Oceń wpis: 
(0 głosów)