Mariusz "Pudzian" Pudzianowski pokonał Christosa "Szalonego Greka" Piliafasa w jednej z walk wieczoru podczas gali KSW20, która odbyła się w Ergo Arenie na pograniczu Gdańska i Sopotu. Polak pod koniec pierwszej rundy zasypał go gradem ciosów.

Przed walką było sporo pogróżek z obu stron. Obaj zawodnicy zapowiadali destrukcję rywala i zakończenie walki przed czasem. Słowa dotrzymał Polak, który uporał się z rywalem w pierwszej rundzie.

Zaczęło się od spokojnego badania z obu stron, walka schodziła również do parteru. Pod koniec pierwszej minuty walki "Pudzian" rzucił się na przeciwnika, powalił go na ring, jednak nie wykorzystał swojej przewagi w parterze. Piliafas, mimo tego że leżał na plecach, zdołał wyjść bez szwanku

 "Armageddon" przyszedł później. "Pudzilla" rzuciła się na Amerykanina greckiego pochodzenia, znów powaliła rywala na ziemię i tym razem zasypała gradem potężnych ciosów. "Grzmoty" trafiały raz po raz w głowę "Szalonega Greka", aż arbiter zdecydował się przerwać starcie.

Z Ergo Areny - Wojciech Demusiak, Onet

Kategoria: News
wtorek, 27 listopad 2012 17:52

Pudzian powalczy za Najmana

Gala MMC Fight Club w Londynie odbędzie się, tylko, że zamiast Marcina Najmana jej bohaterem będzie Mariusz Pudzianowski.

Marcin Najman ogłosił w poniedziałek, że rezygnuje z walki w formule K-1 z Tyberiuszem Kowalczykiem, do której miało dojść 8 grudnia w Londynie na gali MMC Fight Club. Najman obawiał się, że gala może się nie odbyć, jednak nic bardziej mylnego... Impreza nie zostanie odwołana, ale przełożona na 16 grudnia, a na trybunach ma się pojawić komplet gości.

Kategoria: News

Fani MMA w Polsce mogą cieszyć się na londyńską galę z udziałem byłego strongmana. Wiadomo na 99 procent, kto przeprowadzi transmisję.

16. grudnia w Londynie Mariusz Pudzianowski stoczy kolejną walkę w MMA. Na gali MMA Fight Club rywalem „Pudziana”, który w ostatniej chwili zastąpił Marcina Najmana, będzie Tyberiusz Kowalczyk.


Dobra wiadomość dla fanów MMA w Polsce jest taka, że relację z gali będzie można śledzić na ekranach telewizorów. Co ważne, nie zdecydowano się sprzedawać gali w płatnym systemie PPV jak to miało miejsce podczas wrześniowej gali KSW 20.

Wszystko wskazuje na to, że kibice zobaczą walki z Londynu w Polsacie Sport.


Na 99% walkę Pudzianowski vs. Tyberiusz pokaże Polsat Sport. Mamy to już na 99% potwierdzone i dzisiaj dopniemy te rozmowy do końca. Rozmawia z nami także telewizja Eurosport. Gala będzie transmitowana na żywo - zapewnił w rozmowie z "boxingnews.pl" organizator MMA Fight Club, Marcin Wawrzynowski.

Wawrzynowski zdradził również, że definitywnie zakończył współpracę z Najmanem (El Testosteron twierdził wcześniej, że to on zerwał umowę). Zobaczmy.

 

Nasza współpraca została definitywnie zakończona. My myśleliśmy, że Marcin jeszcze jest jeszcze jakąś gwiazdą. Jednak na słowo "Marcin Najman" nikt nie reaguje pozytywnie. Nie spotkałem się z taką osobą. Większość firm traktowała nas bardzo niepoważnie. Zacytuję słowa jednej z firm: "Jeśli Państwo mają takich zawodników jak Marcin Najman, to musimy podziękować. My sponsorujemy sportowców" - zakończył organizator MMA Fight Club.
 

 

Kategoria: News
piątek, 14 grudzień 2012 17:36

POTWIERDZAM!! Pudzianowski Mariusz

Pudzianowski nie wystąpi w Londynie!!!
Mariusz Pudzianowski nie wystąpi na gali MMC Fight Club w Londynie.
Zawodnik skontaktował się z redakcją "Wirtualnej Polski" telefonicznie, by potwierdzić tę informację.
Wiadomości o ... kłopotach MMC Fight Club pojawiły się w piątek w godzinach popołudniowych. Okazało się, że organizatorzy nie wywiązali się ze zobowiązań w stosunku do Pudzianowskiego, jak również wystąpił problem z transmisją gali w Polsacie Sport.

Przedstawiciele MMC Fight Club do końca wierzyli, że uda im się wyjść z kłopotów obronną ręką. Jednak kilka minut po godzinie 19 skontaktował się z nami sam Mariusz Pudzianowski i poinformował nas, że sprawa jest już zamknięta.

- Mogę to oficjalnie potwierdzić. Nie wystąpię na gali w Londynie. Organizatorzy nie wywiązali się ze zobowiązań w stosunku do mojej osoby i dlatego nie pojawię się na gali - powiedział nam Pudzianowski.

- Jestem osobą, która jest w stanie przymknąć oko na pewne niedociągnięcia, ale są pewne granice, których przekroczyć po prostu nie wypada. Przy okazji mogę pochwalić chłopaków z KSW. Ich działania to pełen profesjonalizm. W przypadku kolegów z Londynu go zabrakło - dodał "Pudzian".

Kategoria: News

Damian Grabowski nie wystąpi na gali MMC Fight Club w Londynie. Popularny "Polish Pitbull" skontaktował się redakcją "Wirtualnej Polski" telefonicznie i przekazał, że w wyniku niewywiązania się ze z...

obowiązań finansowych organizatorów, wycofał się z walki z Olim Thompsonem. - Bardzo chciałem tej walki, ale nie mogłem czekać w nieskończoność, dlatego muszę zmartwić swoich kibiców. Nie wystąpię na gali w Londynie, ponieważ organizatorzy MMC Fight Club nie wywiązali się z ustaleń kontraktowych. Nie będę ukrywał, chodzi po prostu o pieniądze - powiedział nam Grabowski.

"Polish Pitbull" w sobotę żył jeszcze nadzieją, że do walki jakimś cudem uda się doprowadzić. Jego menedżerowi przybyli nawet do Londynu i próbowali ratować sytuację. - Od rana siedziałem w domu i oczekiwałem na informacje z Anglii. Byłem gotów wsiąść w wieczorny samolot lecący do Londynu z Katowic. Teraz już wiem, że nigdzie się nie wybieram - wyjaśnił zawodnik.

Grabowski to już drugi z kluczowych zawodników, który w ostatniej odwołał swój występ w Londynie z powodu niewywiązania się ze zobowiązań organizatorów. W piątek na taki krok zdecydował się Mariusz Pudzianowski (miał walczyć z Tyberiuszem Kowalczykiem - przyp. red.). Kilka tygodni wcześniej z występu zrezygnował Marcin Najman. W piątek z transmitowania gali zrezygnowała również telewizja Polsat.

O rozwoju sytuacji związanej z niedzielną galą będziemy informować na bieżąco.

z Londynu - Artur Mazur, Wirtualna Polska
Kategoria: News
niedziela, 25 październik 2009 17:30

Mariusz Pudzianowski trenuje przed walką w ringu

Niecałe dwa miesiące zostały do jego debiutu w MMA. Zdąży się przygotować? Dba o to odpowiednia osoba. Opiekun „Dominatora” jest pod wrażeniem.

Już 11 grudnia pięciokrotny mistrz świata strongmanów stoczy swoją pierwszą walkę w życiu. Rywalem będzie pięściarz Marcin Najman. Kto wyjdzie z tego pojedynku zwycięsko? Trener Mariusza Pudzianowskiego nie ma najmniejszych wątpliwości.

Jako pierwsi rozmawiamy z Mirosławem Oknińskim, który od 25 lat zajmuje się sportami walki, w tym od 12 lat MMA.

Jakim uczniem jest Mariusz?
Słucha się, czy wręcz przeciwnie? Szczerze, to nie spodziewałem się, że będzie aż tak dobrze. Swego czasu trenowałem też Pawła Nastulę. On zawsze wszystko wiedział lepiej. Jak zapytałem go, co zrobi, gdy rywal będzie na nim siedział i go obijał, odpowiedział, że nie ma takiej opcji, bo on jest za silny, by ktoś go tak dopadł.

I co?
Pierwsza walka, Brazylijczyk na nim siedzi i go obija. Z Mariuszem takich problemów nie będzie. On wie, że musi się sporo nauczyć. Słucha się. Nie dlatego, że ja jestem taki super, po prostu zdaje sobie sprawę, jak dużo trzeba wysiłku, by potem wyjść na ring i wygrać.

Jakie ma pan rokowania dla Pudzianowskiego.Będą z niego ludzie?
Będą, będą! On ma wszystkie atuty, by być mistrzem. Nie mówię tego, by mu się przypodobać, tak jest w rzeczywistości! Jest dynamiczny, silny, rozciągnięty. Ma pojęcie o boksie, kopie mimo swojej postury na wysokości głowy! Do tego bardzo dobrze przewraca rywali, świetnie radzi sobie w parterze. Bardzo szybko się uczy. Choć mamy tylko dwa miesiące, zdążymy!

Jak zaczęła się wasza współpraca?
Ktoś mnie polecił Mariuszowi i tak zostało. Ja na pierwszym spotkaniu powiedziałem mu wprost - ja wszystkiego nie wiem, ale wiem, kto wie.

I kto wie?
By osiągać sukcesy w MMA trzeba uczyć się od najlepszych, posiłkować się ich wiedzą. I ja to robię. Na moje zaproszenie dwa dni z Mariuszem spędził brazylijski trener Mario Sukata - legenda MMA, ma w swoim teamie kilku mistrzów. A już niedługo przyjeżdża do nas świeżo upieczony mistrz świata w chwytach, kolejny Brazylijczyk Fabricio Werdum. Poza tym mamy znakomitego trenera od zapasów, byłego akademickiego mistrza z USA - Roberta Roszkiewicza oraz równie dobrego fachowca od boksu - Jacka Kucharczyka. Mariusz słucha uważnie i się uczy. Będzie mistrzem!

Co te zagraniczne gwiazdy mówią o Mariuszu?
Że ma potencjał i - broń Boże - nie można tego zmarnować. Ważne, by trenować z głową.

Kto wygra pojedynek 11 grudnia - Pudzianowski czy Najman?
Mariusz powinien z nim wygrać nawet bez treningu. Szanujemy rywala, ale Pudzianowski jest dużo lepszy. Oczywiście, może się przyplątać jakaś kontuzja, Mariusz się potknie i skręci kostkę, może się zdarzyć, że Najman trafi pojedynczym ciosem, ale to musiałby być pechowy zbieg okoliczności.

Kategoria: News

Były strongman jest już pełnoprawnym zawodnikiem MMA? Te słowa wywołają spore zaskoczenie. Przecież Pudzian wciąż chałturzy po całej Polsce.

Wielkimi krokami zbliża się gala KSW 22, gdzi...e gwiazdami będą Paweł Nastula i Jan Błachowicz. Kibice zacierają sobie ręce już na kolejną edycję, gdzie zobaczymy w akcji Mameda Khalidova, Michała Materlę czy Mariusza Pudzianowskiego.

Fani przede wszystkim liczą, że były strongman w końcu dostanie rywala z prawdziwego zdarzenia. Ostatnio nie mamy bowiem okazji sprawdzić jego postępów na tle silnego przeciwnika. W efekcie wciąż wielu postrzega go jako celebrytę, a nie zawodnika MMA.

Odmiennego zdania jest ekspert, który twierdzi, że Pudzian udowodnił już swoją wartość. W dodatku zapewnia, że polskie MMA nie potrzebuje już "freak show".

Celebryci nie są potrzebni polskiemu MMA. Myślę, że przeminął ten czas, aby promować gale nazwiskami z plotkarskich portali. Ta dyscyplina już się sama broni. Pudzianowskiego nie traktuję już jako celebrytę. On jest teraz zawodnikiem MMA. Tak naprawdę przyciąga już mniej widzów niż Khalidov patrząc na statystyki telewizyjne. Era popularności MMA to jest jednak ta od Pudziana - mówi Łukasz Jurkowski w rozmowie z Michałem Polem w programie "zRinguTV".

Pudzianowski nie jest już celebrytą? Odważne słowa, bo działania "Dominatora" wskazują coś zupełnie innego. Cały czas przecież w Polsce nie jest traktowany do końca poważnie w MMA. Wszystko
przez to, że co chwilę możemy zobaczyć go na jakiejś imprezie.

Targi budowlane, otwarcie nowej siłowni, wiejski festyn, a teraz będzie przewodniczącym jury w konkursie piękności Miss Egzotica. Czy tak właśnie nie zachowuje się celebryta? Powszechna jest w środowisku opinia, że Pudzian pojawi się wszędzie, ale trzeba tylko dobrze zapłacić.

Popularny "Juras" zabrał także głos na temat walki Khalidov vs Materla. Wiadomo, że szefowie KSW wywierają presję, aby obaj zmierzyl się ze sobą w ringu. Wojownicy taką możliwość wykluczają, bo się przyjaźnią. Ekspert i komentator telewizyjny wie jednak, że nie byłby to piękny pojedynek.

Oczywiście, że ta walka powinna dojść do skutku i sprzedałaby się w milionowych subskrypcjach PPV. Znam ich jednak jako kolegów i wiem, że nie byłaby to ładna walka. Mają wobec siebie tyle szacunku, że ciężko byłoby im wyzwolić emocje, jakie towarzyszą walce z rywalem zagranicznym. To byłaby walka, która dobrze by się sprzedała, ale mogłaby być bardzo brzydka i chyba niepotrzebna.

Kategoria: News

Przewodniczącym składu jury, które w piątek wybierze Miss Egzotica 2013 został były strongman, zawodnik MMA - Mariusz Pudzianowski.

Wśród jurorów zobaczymy min. Michała Wiśniewskiego, Jarosława Kreta, Roberta Leszczyńskiego, Wadima Brodskiego, Alvina Gajadhura, ambasadorów krajów Afrykańskich, przedstawicieli z Brukseli, przedstawicieli mediów, biznesu, samorządów.

Kategoria: News

Za kilka dni będzie bronił tytułu najsilniejszego człowieka świata. Później w głowie będzie miał już tylko debiutancką walkę w MMA. Czekają na niego spore wyrzeczenia.
- Mariusz Pudzianowski jest właśnie na ostatnim etapie przygotowań do rozpoczynających się 26. września na Malcie mistrzostw świata strongmanów. Tuż po tych zawodach nie będzie miał jednak nawet odrobiny odpoczynku.

Grozi Pudzianowi: "dostanie ode mnie w...". Kto jest taki odważny?

Dlaczego? Przecież już 11. grudnia na warszawskim Torwarze stoczy swoją pierwszą walkę w MMA. Jego rywalem będzie pięściarz Marcin Najman. Obaj panowie zbytnio za sobą nie przepadają, więc nic w tym dziwnego, że do tego starcia będą się ostro przygotowywać. Zwłaszcza popularny „Dominator”. Pięciokrotny mistrz globu siłaczy, by być między linami w miarę szybkim, będzie musiał schudnąć... Teraz ważę 145 kilogramów, lecz do grudnia zrzucę piętnaście. Wtedy złapię kondycję i elastyczność - mówi w wywiadzie dla oficjalnej stronty Konfrontacji Sztuk Walki. Pudzianowskiego czeka więc drakońska dieta. A będzie o nią trudno, bo Mariusz to przecież ogromny żarłok. Jednak, by myśleć o zwycięstwie nad Najmanem, nie ma wyjścia - będzie musiał się opamiętać i zrezygnować m.in. z ukochanych słodyczy. Znając jednak jego zaparcie i dążenie do celu, zrzuci te 15 kilogramów na czas. -Dzisiaj odbyła się natomiast oficjalna konferencja przed walką Najmana z Pudzianowskim. Choć do pojedynku jeszcze sporo czasu, jeden podjudza drugiego i na odwrót. Najman wręczył dziś Mariuszowi zestaw do... badmintona. By ten sobie pograł z bratem, może chociaż w tym będzie dobry. Jak odpowiedział na zaczepkę „Dominator”? Kolego, ty lepiej pójdź pomodlić się do Częstochowy, bo tam mieszkasz. Nie wychodzę do ringu po to, by głaskać rywala. Wprawdzie nigdy nie walczyłem w ringu, ale na ulicy owszem. Mam więc doświadczenie. Emocje więc gwarantowane. Chudszy o 15 kilogramów Pudzianowski zniesie z ringu Najmana? A może będzie na odwrót? Forum jest do Waszej dyspozycji! "" Pudzian Team ""

Kategoria: News

Wielkimi krokami zbliża się pojedynek Andrzeja Gołoty z Przemysławem Saletą. Bokserzy zmierzą się 23 lutego na gali Polsat Boxing Night w gdańskiej Ergo Arenie.

W przeszłości już dwa razy by...ło bardzo blisko tej walki. Z różnych przyczyn jednak do niej nie dochodziło. Tym razem nie ma żadnego niebezpieczeństwa, aby coś się zmieniło. Według bukmacherów faworytem tego starcia jest Gołota. Czy Mariusz Pudzianowski zgadza się z ich zdaniem? To pytanie padło podczas najnowszego odcinka programu "Fun Raport", którego fragmenty już krążą po internecie, a jego premiera planowana jest na najbliższy piątek.

- Moim zdaniem wygra lepiej przygotowany, czyli ten, który lepiej się oszczędzał, trenował do tych 45 lat. Trudno mi ocenić, kto jest faworytem. Znam Przemka, znam Andrzeja. Co by nie było Andrzej boksował bardzo dobrze. Przemek też ułomkiem nie był, co prawda w kickboxingu, bo w boksie to mu już różnie szło - komentował zawodnik KSW Team.


Pudzian nie ukrywał, że czeka na galę w Ergo Arenie z dużą niecierpliwością. Rzucił nawet propozycją, że chętnie zmierzyłby się ze zwycięzcą pojedynku Gołota vs Saleta!

- Fajnie by było. Z wygranym chętnie wszedłbym do ringu. Jeden się wywodzi z boksu, drugi z kickboxingu, ja znów ze strongmanów. Moglibyśmy znaleźć jakiś wspólny mianownik. No jeden mamy - rzucił były mistrz świata siłaczy Organizacja KSW w przeszłości prowadziła rozmowy z żoną Gołoty, aby się dowiedzieć, czy istnieje szansa, aby czterokrotny pretendent do tytuły mistrza świata wagi ciężkiej zgodził się na występy w MMA.

Temat ucichł, ale kto wie, czy nie wróci po propozycji Pudziana (i to niezależnie do wyniku walki z Saletą).

Walka byłego mistrza świata strongmanów z "Endrju" byłaby medialnym hitem.

 

Kategoria: News
Strona 1 z 4