W jednej z gazet ukazała się moja wypowiedź na temat Adama Małysza. Podobno powiedziałem, że nasz skoczek zamiast dalej mamić ludzi, powinien skończyć karierę. Po pierwsze, nigdy nic takiego nie powiedziałem. A po drugie, tym, którzy piszą, że nie szanuję Małysza, odpowiadam: puknijcie się porządnie w czoło.

Szanuję bardzo ludzi, którzy dzięki ciężkiej pracy wdrapali się na sam szczyt. Jeszcze większe brawa należą się tym, którzy na tym szczycie potrafią się długimi latami utrzymać. A Małysz jest kimś szczególnie wyjątkowym. Bo mimo że nie zawsze mu szło i czasami z tego szczytu spadał, to wtedy gdy to się najbardziej liczyło, potrafił znów się na niego wspiąć. Nie sztuką jest wygrywać bitwę za bitwą, najważniejsze jest wygrać całą wojnę. Małysz - mój rówieśnik - zrobił to w wieku, w którym żeby być na topie, trzeba jeszcze bardziej harować. Autor: Mariusz Pudzianowski Autorzy zdjęć: Piotr Bławicki / Super Express Źródło: Super Express

Kategoria: News

Źródło: WP.pl/Gazeta Wyborcza

Niecodziennego wywiadu udzielił Adam Małysz "Gazecie Wyborczej". Polski skoczek wypowiedział się na temat Mariusza Pudzianowskiego, sportów walki, a także... skoków na bungee.

Niedawno w mediach pojawiły się rzekome słowa Mariusza Pudzianowskiego, który miał radzić Małyszowi, żeby skończył ze skakaniem, bo nie osiągnie już więcej sukcesów.

Sam Małysz, gdy usłyszał o tych słowach, zareagował z wielką klasą i stwierdził, że podziwia zasłużonego Strongmana.

- Nie słyszałem tej wypowiedzi, jego sprawa. Osobiście się nie znamy, ale podziwiam jego siłę. Obejrzałem jego walkę z Najmanem. To było dla mnie coś szokującego. Można się było spodziewać, że potężniejszy Pudzian go złapie, ściśnie i dobije. Nikt nie przypuszczał, że go po prostu skopie - mówi polski skoczek w rozmowie z "GW".

Dodajmy, że "Pudzian" zdementował już swoją rzekomą wypowiedź na temat Adama Małysza na swojej oficjalnej stronie internetowej, podkreślając że za cytat ten winę ponoszą dziennikarze, poszukujący sensacji.

W ostatnim czasie Małysz zainteresował się sportami walki.

- Od jakiegoś czasu lubię je i oglądam. Najbardziej kibicuję Tomkowi Adamkowi. Jesteśmy krajanami. Kiedyś przygotowywał się w Wiśle i poszliśmy do dyskoteki. Mam miłe wspomnienia. Poza tym żona lubi boks i często ogląda do północy. Dla mnie jednak sportem numer jeden pozostanie piłka nożna - przekonuje Małysz.

Żeby być skoczkiem narciarskim potrzeba olbrzymiej odwagi. Małysz przyznaje jednak, że brakowałoby mu tej, gdyby przyszło skakać na bungee.

- Miałbym stracha (...). Kiedyś zaproponowano mi, żebym skoczył z samolotu na wysokości 4 tys. m, bo kręcili jakiś film. Obiecywali, że otworzą mi spadochron. Mieliśmy skoczyć w wiele osób, złapać się za ręce, utworzyć okrąg. I gdzieś kilometr nad ziemią mieli otworzyć czaszę. Powiedziałem: "Panowie, dobrze wiem, że jesteście w stanie to zrobić, ale ja nie jestem wariatem. A jeśli nawet, to nie do końca" - opowiada polski skoczek.

Dodajmy, że w trakcie trwających igrzysk olimpijskich w Vancouver Małysz zdobył już srebrny medal na skoczni normalnej. Na czwartek na godz. 21.30 czasu polskiego zaplanowano trening, po którym Łukasz Kruczek ogłosi skład na piątkowe kwalifikacje do sobotniego konkursu olimpijskiego na dużej skoczni.

Kategoria: News
czwartek, 11 luty 2010 03:46

SPROSTOWANIE

A co z Małyszem? Tu już Pudzianowski tak łagodny nie jest. Według niego nasz najlepszy skoczek powinien dać sobie spokój z występami.

Nie można non stop mamić ludzi, że jeszcze tydzień, jeszcze dwa. Dokonał rzeczy wielkich i powinien odejść. W tym roku skończy 33 lata, to dobra pora na zakończenie pięknej kariery. W skokach narciarskich, to na szczęście niespotykane, ale wiemy z poprzednich igrzysk, że w innych konkurencjach sportowcy, którzy nie dają rady, sięgają po wspomaganie - powiedział siłacz.
„Sięgają po wspomaganie”? Czy Pudzianowski coś sugeruje? Nic więcej wyjaśniać nie chciał, dodając że każda z dziedzin życia ma swoją tajemnicę... Ech!

TO NIE SĄ MOJE SŁOWA!!!!!!!!!!! ----""W skokach narciarskich, to na szczęście niespotykane, ale wiemy z poprzednich igrzysk, że w innych konkurencjach sportowcy, którzy nie dają rady, sięgają po wspomaganie - powiedział siłacz.„Sięgają po wspomaganie”? Czy Pudzianowski coś sugeruje"""------ TO NIE SĄ MOJE SŁOWA NIE LUBIE JAK KTOŚ WKŁADA MI COS W USTA!!!!JAK SZUKA SIE SENSACJI TO PROSZE ALE NIE MOIM KOSZTEM, TAK WŁAŚNIE PRACUJE CAŁA NASZA POLSKA PRASA!!! Mariusz Pudzianowski

Kategoria: News

Copyright 2013 © Pudzian Team
administracja i technologia:
Obsługa stron WWW