Pudzianowski zdaniem Kuleja zajdzie daleko w MMA. Fot. East News

Pod wrażeniem ostatniego występu Pudzianowskiego jest Jerzy Kulej. Dwukrotny mistrz olimpijski w boksie oglądał walkę Polaka z Jamesem Thompsonem i wróży Mariuszowi sukcesy w MMA. Zdaniem Kuleja były siłacz poprawił nie tylko kondycję, ale także...

Krytykowanie Pudzianowskiego nie ma sensu. On przecież trenuje MMA dopiero od dwóch lat. Mimo to w walce z Anglikiem był szybki, dynamiczny, zwinny, a w parterze wyślizgiwał się spod Thompsona jak rasowy zapaśnik. Byłem pod dużym wrażeniem - przyznaje Kulej w rozmowie z naszym portalem.

Kulej błąd sędziów, którzy przez pomyłkę zamiast dogrywki wskazali zwycięstwo Pudzianowskiego, nazywa skandalem.

To nie miało się prawa wydarzyć. Wstyd! Przede wszystkim to wielka krzywda dla Pudzianowskiego. On miał jeszcze duży siły, by przez kilka kolejnych minut powalczyć z Thompsonem. Sędziowie pozbawili go zwycięstwa, a to zawsze boli, bo człowiek przygotowuje się kilka miesięcy i wszystko przez taką wpadkę poszło na marne. Mariusz był bohaterem tej walki.

Mistrz olimpijski w boksie mimo wielu niedowiarków wróży Pudzianowskiemu sukcesy w MMA.

On ma charakter godny największych mistrzów. Na pierwszym miejscu jest u niego trening, na drugim trening, na trzecim trening. Jeśli poprawi jeszcze boks, to zajdzie daleko.

żródło:gadu-gadu.pl

Kategoria: News

Coraz bardziej zaczyna iskrzyć na linii Robert Burneika - Mirosław Okniński. Tym razem na ostrą ripostę zdecydował się "Hardkorowy".

Najbliższa gala MMA Attack 2 zapowiada się niezwykle interesująco z racji pojedynku Burneiki z Marcinem Najmanem. Atmosfera przed tą walką już jest gorąca, a to za sprawą trenera "El Testosterona". W jednym z wywiadów kpił z popularnego kulturysty.

"Hardkorowy Koksu" nie pozostał mu dłużny. W swojej najnowszej internetowej audycji "Radia Koksu" tematem numer jeden był właśnie Okniński. Jego nazwisko jednak nie zostało ani razu wymienione, ale z licznych kpin nie trudno było się domyślić o kogo chodzi.

Trener? Jak on się nazywa? Aaa, on się nazywa trenerem, bo kiedyś wodę podawał Pudzianowskiemu. Dlaczego on się reklamuje pod jego nazwiskiem, a nie swoim? Mamy kompletnie w dupie to, co on tam pier****. On chce wpier*** dostać, pierwsza sprawa, a druga to szuka darmowej reklamy, bo nikt go nie zna - mówił Burneika.

Co ciekawe, ich konflikt trwa w najlepsze, ale do Najmana początkujący wojownik nic nie ma. Nie można zatem mówić o konflikcie pomiędzy wojownikami, bo ciętymi ripostami "Koksu" wymienia się jedynie z jego trenerem.

Ja to do Najmana nic nie mam, ja gościa nie znam, więc nie będę na temat kogoś pier*****.

"Rozp******ę klatkę, szyję urwę". To plan Hardkorowego na walkę?! >>

Wracając jeszcze do Oknińskiego, to od samego początku podważa on doświadczenie Roberta Burneiki w sztukach walki. Co na ten temat ma do powiedzenia sam zainteresowany? Pewny siebie wyśmiał tych, którzy twierdzą, że nie potrafi się bić.

Gościu mnie w ogóle nie zna, to jak one może się wypowiadać o mnie. Czy on wie, że ja ćwiczyłem walki? Nikt tego nie wie. Każdy pier****, że ja nigdy nie ćwiczyłem i nie mam pojęcia. A skąd oni to wiedzą?

Nie mogło zabraknąć również wątku dotyczącego Mariusza Pudzianowskiego. Okazuje się, że cieszy się on wielkim szacunkiem ze strony kulturysty.

Pudzianowski to jest chłop poważny, dużo osiągnął w życiu i ja szanuję takiego człowieka, a nie takich, co tylko pier****.

 

Kategoria: News

Szefowie największej federacji MMA w Polsce ujawnili pierwsze szczegóły na temat kolejnej imprezy. Nowoczesna hala, tysiące kibicówi najgłośniejsze nazwiska - tak to będzie wyglądać!

Czas leci nieubłaganie, co na własnej skórze odczuwają właściciele federacji KSW. Jeszcze niedawno (25 lutego) organizowali galę KSW 18 w płockiej Orlen Arenie. Teraz spoglądają w niedaleką przyszłość, bo lada moment odbędzie się kolejna impreza.

Nie musieliśmy długo czekać na ujawnienie pierwszych szczegółów dotyczących KSW 19. Na stronie konfrontacja.com podano miejsce, datę, a także głównych bohaterów tego wydarzenia. Gdzie tym razem kibice zobaczą ich na żywo?

W bardzo dobrze wszystkim znanej łódzkiej Atlas Arenie. Będzie to tym samym trzecia gala organizowana w tym obiekcie (wcześniej KSW 14 - we wrześniu 2010 oraz KSW 17 - w listopadzie 2011). Organizatorzy liczą, że znów uda się zgromadzić 13 tysięcy fanów na trybunach.


Impreza odbędzie się 12 maja.

Kogo zobaczymy? Dwa najgłośniejsze nazwiska polskiego MMA! W walkach wieczoru wystąpią: Mariusz Pudzianowski i Mamed Khalidov. Powalczą także: Michał Materla, Antoni Chmielewski oraz Aslambek Saidov.

Dodatkową atrakcją będzie pierwsza na KSW walka kobiet. W ringu zobaczymy bowiem walkę Marty Chojnoskiej z Pauliną Suską. Rywale pozostałych uczestników wciąż nie są znani. Transmisję z gali będzie można obejrzeć w Polsacie i Polsacie Sport.


info:sportfan.pl

Kategoria: News

Jak poinformował serwis Stawiam.com, najbliższa walka Mariusza Pudzianowskiego odbędzie się już na początku maja, w katowickim Spodku.

Organizatorzy walki i promotorzy Pudzianowskiego – Maciej Kawulski i Martin Lewandowski z federacji KSW szukają dla niego rywala.

Kto będzie jego przeciwnikiem? Oczywiście nikt ze światowej czołówki. Na pojedynek z Brockiem Lesnarem czy Fedorem Emelianenko "Pudzian" musi jeszcze poczekać. Po pierwsze, żaden z nich nie zgodzi się na walkę o tytuł z takim zawodnikiem, a po drugie, Pudzianowski w tej chwili jest zbyt mało doświadczony, by rywalizować z najlepszymi.

Znacznie bardziej prawdopodobny jest majowy pojedynek Pudzianowski – Paweł Nastula. Mistrz olimpijski judo już dawno postawił pierwsze kroki w MMA, więc doświadczeniem góruje na najsilniejszym człowiekiem świata.

Źródło: stawiam.com

Kategoria: News

Krystalizuje się powoli przyszłość w MMA polskiego „Dominatora”. Nastula, Oliwa, Najman...? Wiadomo, że nie będzie to gwiazda światowego formatu.Plan był prosty. Mariusz Pudzianowski, po demolce jaką strongman sprawił Marcinowi Najmanowi, w marcu miał walczyć "treningowo" w Ameryce, by potem sprawdzić się z kimś „ważniejszym” ze świata MMA, już w Polsce.

Wychodzi jednak na to, że plan nie wypalił. Pudzian może zapomnieć o walce w USA. Jak zdradził na łamach serwisu internetowego stacji Eurosport, Martin Lewandowski, jeden z organizatorów Konfrontacji Sztuk Walki, „Dominator” poznał już swojego kolejnego przeciwnika.

Na razie nie podano do opinii publicznej nazwiska, ale Lewandowski zdradził, że na pewno będzie to Polak. A walka odbędzie się podczas 13. edycji KSW w maju tego roku.
Musimy więc zapomnieć na razie o wielkich walkach „Dominatora” w MMA. Rywalem polskiego wojownika będzie zapewne ktoś z grona:
- Paweł Nastula,
- Krzysztof Oliwa,
- a może nawet po raz kolejny "El Testosteron" Najman.

Jak pisaliśmy dziś do walki z Pudzianowskim pali się też Jerzy Kulej, ale mimo wszystko trudno uwierzyć by legendzie polskiego boksu pozwolono na pojedynek ze strongmanem. Mogłoby dojść do tragedii! KSW zaserwuje nam zapewne kolejny „medialny” pojedynek. Może Nastula, może Oliwa...
W każdym bądź razie będzie wielkie show, wielki szum i... Resztę już sami sobie dopowiedzcie.

Kategoria: News

Federacja KSW ujawniła dziś, kiedy ogłosi szczegóły walki "Dominatora" na KSW 19.

Zaczynają się pojawiać pierwsze konkrety dotyczące gali KSW 19. Przypomnijmy: najlepsi wojownicy w Polsce spotkają się 12 maja w łódzkiej Atlas Arenie. W walkach wieczoru wystąpią: Mariusz Pudzianowski i Mamed Khalidov.

Właściciele największej federacji w Polsce pewnie już wiedzą, z kim zmierzą się Pudzian i Mamed. Nam jednak stopniowo serwują emocje. Na oficjalnym profilu KSW na Facebooku pojawiła się dziś wiadomość dotycząca rywala dla Mariusza Pudzianowskiego.

My już wiemy z kim na gali KSW19 zmierzy się Mariusz Pudzianowski. Nazwisko jego rywala ogłosimy w poniedziałek.
 

Trzeba zatem uzbroić się w cierpliwość do 2 kwietnia, ale...

Wychodzimy kibicom naprzeciw i podajemy rywali, z którymi - naszym zdaniem - "Dominator" może się zmierzyć na KSW 19.

Oto pięć nazwisk.
Spodziewamy się, że w poniedziałek usłyszymy jedno z nich.

1) Valentijn Overeem
Brat bardziej znanego Alistaira zadebiutował już w federacji KSW. Wygrał w lutym z Marcinem Różalskim, ale... tydzień temu pomścił go inny polski wojownik - Michał Kita - na gali Oktagon 2012 w Mediolanie.

Widać zatem, że Holender ma także sporo słabych punktów. Kontrakt z KSW obliguje go do stoczenia jeszcze jednego pojedynku dla polskiej federacji. A że walczy często, to... czemu nie z Pudzianem?

2) Bob Sapp
Amerykański gigant już wiele razy był wymieniany w gronie kandydatów do walki z Pudzianem. Za każdym razem kończyło się na plotkach. Z pewnością Sapp jest w zasięgu polskiego wojownika, co widać po ostatniej formie "Bestii".

Amerykanin przegrał pięć pojedynków z rzędu. Ostatni z dobrze znanym z gal KSW Jamesem Thompsonem.


3) Alexandru Lungu
Rumuński wojownik to kawał chłopa. Ważący ponad 160 kilogramów zawodnik radzi sobie w formule MMA bardzo dobrze. Na swoim koncie ma już osiem zwycięstw przy dwóch porażkach. Taki kolos byłby wielkim wyzwaniem dla Pudziana, ale rywal jest jednak mało atrakcyjny dla kibiców. Nie walczył dla popularnych organizacji, a i jest dopiero na początku swojej drogi w tej formule

4) James Thompson
Wciąż należy pamiętać o tym, że rewanż z brytyjskim wojownikiem został uznany za "no contest". Tuż po walce szefowie KSW nie zaprzeczali, że znów "Kolos" spotka się z Pudzianem.Później sprawa przycichła, "Kolos" walczył w Indiach... Może zatem dojdzie do trzeciego starcia z rzędu tych rywali?

 

Kategoria: News
poniedziałek, 25 styczeń 2010 23:59

Wioślarz wyzwał "Pudziana" na pojedynek!!!!

Wicemistrz olimpijski w wioślarskiej czwórce bez sternika wagi lekkiej Paweł Rańda wyzwał na pojedynek Mariusza Pudzianowskiego. Pięciokrotny mistrz świata strongmanów podjął rękawicę i przyjedzie do Wrocławia, by w sobotę zmierzyć się na ergometrze z dwukrotnym brązowym medalistą mistrzostw świata 2005 i 2009."O takiej konfrontacji ze słynnym siłaczem myślałem dużo wcześniej, zanim jeszcze zadebiutował w grudniu w ringu w walce z bokserem Marcinem Najmanem według zasad MMA. Propozycja rywalizacji na ergometrze na dystansie 500 m podczas mistrzostw Polski w wioślarstwie halowym, 30 stycznia, została przez Mariusza Pudzianowskiego przyjęta" - powiedział Paweł Rańda.

Jak przyznał, nigdy wcześniej nie ścigał się na tak krótkim dystansie. Jako student pokonywał czasami 1000 m, ale przeważnie było to 2000 m. Trzykrotnie poprawiał rekord kraju, który doprowadził do 6 minut i 10 sekund. Obecny wynosi 6.09,9 i należy do jego kolegi z "czwórki" Bartłomieja Pawełczaka.
"Podchodząc z całym szacunkiem do klasy Pudzianowskiego, nawet tak silny człowiek jak on, nie ma żadnych szans na dystansie 2000 m, a chyba i na 1000 m, w konfrontacji z wyczynowym wioślarzem" - ocenił Rańda.

Dlaczego? "Nie wdając się w niuanse, po około 350 metrach nastąpi tak duże zakwaszenie mięśni, które doprowadzi do ich paraliżu. Ktoś, kto nie wiosłuje, nie ma opanowanej sztuki i techniki rozluźniania. Tego trzeba się uczyć od pierwszych treningów i stale doskonalić specyfikę ruchu" - wyjaśnił.

Wicemistrz olimpijski swoje możliwości w wyścigu na 500 m ocenił na ok. minutę i 20 sekund. Zaznaczył jednak, że najmniej istotne jest, czy wygra on, czy Pudzianowski.

"Przy okazji mistrzostw Polski chcę pokazać, że wiosłowaniem na ergometrze, których jest w różnych miastach coraz więcej, można stworzyć show, że może to być również fajna zabawa dla każdego, bez względu na wiek" - dodał 31-letni zawodnik KS AZS Politechnika Wrocławska.

Mistrzostwa Polski w wioślarstwie halowym Ergowiosła od 19 lat organizowane są we Wrocławiu. Rańda startował w dziesięciu i tylko w pierwszych nie zdołał zdobyć medalu. Jego konfrontację z Pudzianowskim zaplanowano w sobotę o godz. 14.45. Natomiast pierwszy wyścig we wrocławskiej hali "Orbita" przy ul. Wejherowskiej 34 rozpocznie się już o godz. 8.45, a ostatni o 15.20.

Źródło: onet.pl

Kategoria: News
środa, 27 styczeń 2010 23:59

Pudzian łapie za wiosła

Mariusz Pudzianowski (32 l.) podjął kolejne wyzwanie. Tym razem siłacz spróbuje swych sił w wioślarstwie. Wicemistrz olimpijski Paweł Rańda (31 l.) wyzwał "Pudziana" na pojedynek, a ten zgodził się z nim zmierzyć.

- O wyścigu z Pudzianowskim marzyłem już od prawie roku i w końcu udało się go zorganizować - mówi podekscytowany Rańda, srebrny medalista z Pekinu w wioślarskiej czwórce bez sternika wagi lekkiej.

Do konfrontacji dojdzie w najbliższą sobotę we Wrocławiu podczas halowych mistrzostw Polski. Ważący 75 kg wioślarz ścigać się będzie z o 55 kg cięższym "Pudzianem" na ergometrze (maszyna do treningu wioślarskiego).

- Dystans to 500 metrów - zdradza Rańda. - Szanuję Pudzianowskiego, ale nawet taki siłacz nie miałby szans na dystansie 1000 czy 2000 m z wyczynowym wioślarzem. Chodzi tu o technikę rozluźniania i napinania mięśni, bez której trudno wytrzymać taki wysiłek. Ale 500 metrów? Kto wie, sam jestem ciekaw, jak ten pojedynek się skończy.

"Pudzian" przyznaje, że często korzysta z ergometru podczas treningu w siłowni.

- Ale to takie lekkie ćwiczenia. Nie mam pojęcia, jak sobie poradzę, ścigając się na maksa - zastanawia się Mariusz. - On jest ode mnie prawie dwa razy lżejszy, ale w tym starciu Dawida z Goliatem mniejszy może okazać się lepszy. W końcu to zawodowiec. Ale na pewno nie będzie mu łatwo mnie pokonać, ja nigdy tanio skóry nie sprzedaję.

Źródło: Super Express

Kategoria: News

Gwiazdor KSW pokazał kibicom, że w USA wylewa siódme poty na treningach. Teraz nie dziwimy się, że cały czas chudnie w oczach.

Do tej pory tylko jeden raz Mariusz Pudzianowski ujawnił swoje zdjęcia z treningu w American Top Team. Wówczas widzieliśmy go podczas treningu walki w parterze.

Potem zaczął się lans na całego... Zdjęcia na plaży z Atillą Vegh i piwkiem w ręku, pozowanie z Hectorem Lombardem i innymi wojownikami.

Najwidoczniej "Dominator" postanowił pokazać kibicom, że jego pobyt w szkole American Top Team nie jest sielanką. W efekcie na swoim Facebooku umieścił zdjęcia z treningu w Wielką Sobotę (7 kwietnia). Trzeba przyznać, że ciężko tam haruje.

Jak wyglądają jego zajęcia? Skoki przez płotek, przeciąganie liny (czyżby odpowiedź na niedawna drwiny Sappa) czy ćwiczenie ciosów na manekinie - tak Pudzian właśnie wylewa siódme poty.

Wszystkim wydaje się, że Pudzian mocno wyszczuplał. Ale on sam przekazuje zupełnie inne informacje. Twierdzi, że waży...

120 -125kg obecnie - waga na walke max 120kg - pisze wojownik.
 
zródło: sportfan
Kategoria: News
sobota, 23 styczeń 2010 23:59

Pudzian będzie... walczył pod Grunwaldem!

Mariusz Pudzianowski poszukuje kolejnych okazji, żeby pokazać swoje olbrzymie mięśnie. Niedawno zaprezentował się w rycerskiej zbroi i najwyraźniej uznał, że dobrze się w niej prezentuje. Pudzian zamierza eksploatować wizerunek rycerza, ale nie od razu dał się namówić na udział w bitwie, która jak co rok odbędzie się 15 lipca na polach Grunwaldu. Obchody szykują się wyjątkowo huczne, bo w tym roku przypada 600. rocznica zwycięstwa nad Krzyżakami. Mistrz podnoszenia opon i samochodów własną twarzą będzie reklamował historyczne obchody.

Miałem wątpliwości - wyznaje tygodnikowi Życie na gorąco. Długo mnie namawiano na ten występ, ale ostatecznie nie mogłem odmówić Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Czyli, robi to z powodu patriotycznych pobudek, a nie dla kasy? Jak Wam się podoba w roli rycerza?

Mariusz Pudzianowski: Nie dostałem za to ani złotówki wiec na pewno nie dla kasy!!!! wiec ktos ma złe informacje.

Kategoria: News

Copyright 2013 © Pudzian Team
administracja i technologia:
Obsługa stron WWW