Najman: "Zobaczymy czy 'Pudzian' ma jaja!"

Prezentujemy wywiad z pięściarzem wagi cięzkiej Marcinem Najmanem, który w kilku słowach opowiedział o swoich najbliższych planach związanych z powrotem na ring. Pięściarz ocenił także sobotnią walkę Tomasza Adamka oraz plany związane z pojedynkiem z Andrzejem Gołotą. Najman w wywiadzie zaatakował także Mariusza Pudzianowskiego, z którym najprawdopodobniej zmierzy się podczas kolejnej gali KSW.

Witaj Marcin. Jak przebiega rehabilitacja po kontuzji, której doznałeś przed KSW XI. Czy rozpocząłeś już treningi?
Marcin Najman: Na razie trenuje tylko na siłowni i tylko górne partie. Z nogą juz jest w miarę dobrze. Jeżeli będzie się tak goiła jak do tej pory to z początkiem sierpnia powinienem wrócić do pełnego treningu.

Kontuzja pokrzyżowała twoje plany startowe. Czy wiesz juz jak będą one teraz wyglądały?
M.N: Na pewno 12 grudnia odbędzie sie mój zaległy debiut w MMA na KSW XII. Jeżeli nic sie nie zmieni to stoczę pojedynek z innym debiutantem w tej formule, Mariuszem Pudzianowskim. O ile oczywiście nie "strzeli z tyłka" i pod jakimś pozorem z tych planów sie wycofa. Wiadomo nie od dziś, że mówić a robić to dwie rożne rzeczy, a ring jak nic innego doskonale oddziela chłopców od mężczyzn. Aby walczyć trzeba mieć jaja, a aby przeciągnąć tira wystarczy mieć siłę. Niewykluczone, że oprócz debiutu w MMA jeszcze w tym półroczu w ramach przygotowań do KSW stocze również walkę bokserska.

Skąd ta pewność siebie? Z Najmana pięściarz żaden – ktokolwiek widział choćby jedną jego walkę podzieli to zdanie. Zanim wybrał boks, uprawił kick-boxing. Poza drobnymi sukcesami na krajowym polu, też nic wielkiego nie osiągnął.
- Moich jaj Najman nie zobaczy. Taki widok jest zarezerwowany tylko i wyłącznie dla mojej dziewczyny – odpowiada w swoim stylu w rozmowie ze Sportfanem Pudzianowski.

Kilka tygodni temu na naszych łamach siłacz zadeklarował, że w MMA nie boi się nikogo. Tym bardziej więc słowa Najmana nie robią na nim wrażenia.
- On ma spore doświadczenia w sztukach walki, ale i ja się na treningach nie obijam. Zobaczymy na ringu kto jest lepszy – kończy „Dominator”.

info sportfan

Oceń wpis: 
(0 głosów)