Czy jest w Polsce ktoś silniejszy od Pudzianowskiego?

Podczas finałów mistrzostw Polski strongmanów, dwóch zawodników deptało po piętach "Dominatorowi". Ostatecznie...

Do niedawna wydawało się, że Mariusza Pudzianowskiego nie zobaczymy już podczas zawodów strongmanów. Miał skończyć z tym sportem i zająć się MMA! Jego debiut "w klatce" jednak mocno się przeciąga. Do tego kontuzja pokrzyżowała mu plany.

W rozmowie z Sportfanem zapowiedział, że w swojej pierwszej walce w MMA spuści łomot Marcinowi Najmanowi. Ale najpierw musi obronić szósty raz tytuł mistrza świata siłaczy - to jest jego cel priorytetowy na ten rok.

Pudzian to tchórz: nie będzie walczył w MMA.
Słusznie?
W międzyczasie Pudzian został już mistrzem Europy i wystartował na zawodach w Moskwie. Wszędzie udowodnił, że nie ma sobie równych w rywalizacji strongmanów. Nie inaczej było podczas wczorajszych finałów mistrzostw Polski.

Pudzian jak Terminator! Wygrywa w Polsce, wygrywa w Rosji...
„Dominator” nie dał żadnych szans swoim rywalom! Jedynie w dwóch konkurencjach: 1) wiązanej (załadowanie trzech elementów ważących od 120 do 150 kg na podesty, następnie przeniesienie dwóch walizek ważących łącznie 310 na odcinku 20 m i spacer buszmena - 380 kg) oraz 2) schodach (225 kg, 250 kg, 275 kg) ... po piętach deptał mu Grzegorz Szymański, który ostatecznie zakończył zawody na drugiej pozycji. Trzeci był Krzysztof Radzikowski. Dla Mariusza Pudzianowskiego to już ósmy złoty medal na krajowym podwórku.

Czy jest Polak, który kiedyś będzie w stanie go zdetronizować?

Oceń wpis: 
(0 głosów)