Pudzian i Najman pobili się w restauracji!To wielka BZDURA ze cos takiego miejsce mialo!!!!!!!

Prosze na to wziasc poprawke""""MARIUSZ"""

Zapowiadało się całkiem niewinnie. Marcin Najman i Mariusz Pudzianowski w towarzystwie swoich menedżerów pojawili się w sali restauracyjnej jednego z klubów sportowych, aby dogadać szczegóły planowanej na grudzień walki bokserskiej. Niespodziewanie spotkanie wymknęło się spod kontroli. Podobno z winy strongmana.

Pudzian ciągle głupio i szyderczo się uśmiechał, gadając coś pod nosem. Tak bardzo działał mi na nerwy, i to już od dawna, że nie wytrzymałem. Wyprowadziłem cios, doszło do szarpaniny - powiedział Super Expressowi Najman. Pudzianowski niech dziękuje Martinowi, bo gdyby mnie nie zatrzymał, byłoby już po walce. Podobno to właśnie Martin, przedstawiciel z ramienia zawodów Konfrontacji Sztuk Walki miał największe zasługi w rozdzieleniu obu sportowców. No troszeczkę... troszkę się przepychaliśmy. Chłopak wybuchowy jest, ale mnie ciężko z równowagi wyprowadzić - mówi Pudzian. Gość dużo gada, a ja jestem bardziej oszczędny w słowach. Wolę mniej mówić i więcej robić. Aż taki niekulturalny to nie jestem, żeby w miejscach publicznych niekulturalny to nie jestem, żeby w miejscach publicznych się szarpać i tak dalej.publicznych się szarpać i tak dalej... - wyznał """"Pudzian"""""" Panowie spotkają się na ringu 12 grudnia. Pudzianowski wynegocjował 200 tysięcy złotych za sam udział w walce. Może to tak wkurza Marcina Najmana?

Oceń wpis: 
(0 głosów)