Najman kpi z Pudziana! "Zapłacą mu więcej, bo...". sprawdz!!!

Dwaj wielcy rywale znowu siłują się na słowa. Bokser nic nie robi sobie ze strongmana - wymyślił, dlaczego Pudzianowski dostanie więcej pieniędzy.

W piątek wieczorem wszystko będzie jasne. Skończą się groźby, pohukiwania, straszenie. W ringu wyjaśni się, kto kogo pokona - Pudzian Najmana czy odwrotnie. Na razie walka toczy się na łamach gazet i portali.

Obaj są pewni siebie i na każdym kroku podkreślają, że rywal zostanie zmieciony. Na razie wygranym jest Mariusz Pudzianowski - on dostanie więcej kasy za pojedynek. Dlaczego? Można przyjąć wyjaśnienie, jakie znalazło się w „Super Expressie”.

Według gazety - Pudzian dostanie 200 tys. zł, ale my z dobrze poinformowanych źródeł wiemy, że będzie to ok. 150 tys. W każdym razie - dużo więcej niż pula Marcina Najmana, który ma otrzymać 50 tys.

Skąd taka różnica? Ten ostatni znalazł uzasadnienie:

Wygląda na to, że płacą za każdy cios przyjęty na głowę (...)."Pudzian" dostanie cztery razy więcej pieniędzy, ale też cztery razy więcej ciosów w łeb - powiedział Najman na łamach „SE”.
Chcąc zgarnąć i tak spore pieniądze , Najman ma receptę - musi przetrwać pierwszą minutę, bo - jak sam twierdzi - Pudzian w ogóle nie ma kondycji. Później „bezlitośnie obije rywala”.

Pokona więc mistrza strongmanów i - jak planuje - za następne walki będzie już kasował dużo większe pieniądze. Czy marzenia Najmana się spełnią?

 

Oceń wpis: 
(0 głosów)