Pudzianowski kpi z rywala. "Bardziej bałem się Sapa"

Tymczasem były rywal "Dominatora" daje mu zaledwie 20% szans na zwycięstwo. Kto będzie górą wieczorem?

 Mówi się, że przed Mariuszem Pudzianowskim jedna z najtrudniejszych walk w karierze. Christos Piliafas wprawdzie ma zaledwie pięć walk na zawodowych ringach (4-1), ale przez wiele lat zbierał doświadczenie w amatorskim MMA. Zapraszamy na relację LIVE z gali KSW 20 - u nas za darmo

Daję mu wręcz 80 proc. szans, bo jego ciosy są naprawdę silne. „Szalony Grek” ma też niemałe doświadczenie na polu amatorskim. W dodatku nie jest specjalnie znany, więc wychodząc na ring nie ma zbyt wiele do stracenia. Jego nastawienie psychiczne jest korzystniejsze. Mariusz jest w Polsce popularny i wie, że nie może zawieść. Przyzwyczaił się też do wygrywania jeszcze jako strongmen. Ta presja zadziała jak nóż w plecy, bo jest szczególnie groźna właśnie dla zawodników sztuk walki, takich jak MMA - mówi w rozmowie z "Newsweekiem" Bob Sapp.

Tymczasem Pudzian na każdym kroku zapowiada, że odniesie kolejne zwycięstwo. Tym razem zaskoczył wszystkich, bo stwierdził, że... bardziej niż Piliafasa bał się Boba Sappa. Brzmi to niepoważnie, ale zobaczcie sami.

Bardziej obawiałem się Boba Sappa. Co prawda najlepsze lata kariery już za nim, ale doświadczenie to jednak doświadczenie, a Amerykanin stoczył przecież mnóstwo walk. Do tego jego waga - rywalizacja ze 150 kilogramowym kolosem do najłatwiejszych nie należy. Piliafas przy nim to kruszynka, fizycznie nie ma mnie czym zaskoczyć - przyznaje Pudzianowski w wywiadzie dla gadu-gadu.pl.

Wygląda to trochę tak, jakby były strongmen lekceważył swojego dzisiejszego rywala. W przypadku Sappa wiadomo przecież było od początku, że do Polski przyleciał tylko po kasę i w ringu będzie się ośmieszał.

W mediach od kilku dni pojawiają się inne niepokojące informacje. Wiadomo bowiem, że tym razem "Dominator" nie przygotowywał się normalnie w amerykańskiej szkole American Top Team. On sam jednak uspokaja wszystkich kibiców.

Zapewniam, że przygotowałem się do walki z Piliafasem jak należy. Opowiadania, że Pudzianowski jest najmądrzejszy i nikogo nie słucha radzę włożyć między bajki. Wieczorem na własne oczy przekonacie się, że Pudzian nie obijał się przez ostatnie miesiące.

Kto wygra dzisiejszy pojedynek Pudzianowski vs. Piliafas?

 

Oceń wpis: 
(0 głosów)