Już zawsze zapłacicie za KSW. "Tylko tak możemy..."

Szefowie KSW starają się jak mogą bronić płatnych transmisji. Nie chcą jednak powiedzieć wprost, że chodzi o kasę dla nich.

Na ten moment długo czekali polscy fani MMA - wracają czołowi wojownicy ze stajni federacji KSW. Dzisiaj w gdańskiej hali Ergo Arena odbędzie się już dwudziesta gala tej organizacji.

W pewnym sensie jest historyczna, bo po raz pierwszy telewidzowie będą musieli za nią dodatkowo zapłacić. Szefowie podjęli bowiem decyzję, że transmisja zostanie przeprowadzona jedynie za sprawą systemu pay-per-view. Cena? 30 złotych za całą galę. Wszyscy mają co do tego pomysłu wielkie wątpliwości, ale...

To historyczny moment dla polskiego sportu, dla MMA i dla KSW. PPV to jedyna możliwość dalszego rozwoju dyscypliny - mówi Maciej Kawulski w "Fakcie".

Prawda jest jednak taka, że tutaj nie chodzi o żadną misję czy rozwój. Właściciele KSW liczą przede wszystkim, że ten system zapewni im większe zyski niż tradycyjna sprzedaż praw telewizyjnych. Powiedzmy wprost, chodzi tylko o kasę!


Sami wojownicy na razie narzekają na ten pomysł, za co im się oberwało od Martina Lewandowskiego na naszych łamach. Szefowie liczą jednak, że gala dobrze się sprzeda, a jednym z magnesów ma być Mariusz Pudzianowski. Były strongmen zmierzy się dziś z Christosem Piliafasem i zapowiada zwycięstwo.

Miałem tylko trzy dni przerwy po ostatnim pojedynku, z Bobbym Sappem. Potem cały czas była praca. Jej efekty zobaczycie w sobotę. Nie wiem, jak długo potrwa walka, bo moim rywalem jest człowiek, a nie jakieś żelastwo, a ludzie są nieprzewidywalni. Zrobię jednak wszystko, by wygrać.

Można dyskutować i przewidywać efekty wprowadzenia PPV, ale wszystko w rękach kibiców. Jeśli dziś mała liczba Polaków zdecyduje się na wykup, to KSW może zapomnieć o rozwoju i pieniądzach. Prawdopodobieństwo jest bardzo duże, bo mecze piłkarskiej kadry sprzedały się za każdym razem w liczbie około 100 tys, a walkę Adamka wykupiło ledwie 7 tys.

 

Oceń wpis: 
(0 głosów)