Szef KSW: następnym rywalem "Pudziana"...

- Nie jestem zadowolony z zaistniałej sytuacji. Z Jamesem Thompsonem mogę walczyć w każdej chwili, choćby teraz - powiedział na poniedziałkowej konferencji prasowej zwołanej przez organizację KSW Mariusz Pudzianowski, na której poinformowano o unieważnieniu wyniku sobotniej walki. Jeden z szefów federacji Maciej Kawulski zaznaczył jednak, że Thompson nie będzie kolejnym rywalem "Pudziana" na gali KSW.

Po kontrowersyjnym zwycięstwie "Dominatora" na gali KSW 17 w łódzkiej Atlas Arenie nad Jamesem Thompsonem rozpętała się burza - w pierwszej rundzie pojedynku dominował Anglik, w drugiej Pudzianowski kilka razy trafił rywala celnymi ciosami, choć trzy z pięciu minut starcia spędził w parterze leżąc pod "Kolosem". Po ostatnim gongu wydawało się, że sędziowie zadecydują o dogrywce, ale ci wskazali na wygraną Pudzianowskiego. Taki werdykt był podważany przez wielu kibiców i samego Anglika, który wściekł się i uważał za oszukanego.

Szefowie KSW postanowili zbadać sprawę i okazało się, że zwycięstwo "Pudziana" zostało ogłoszone omyłkowo - jeden z sędziów podał bowiem omyłkowo kartę punktową innego zawodnika. Gdyby podał właściwą kartę - zostałaby ogłoszona dogrywka.

W tej sytuacji federacja KSW anulowała wynik walki - zmieniono wynik ze zwycięstwa Pudzianowskiego na "no contest". - Nie jestem z tego zadowolony, ale w każdej chwili mogę znowu walczyć z Thompsonem, choćby teraz - powiedział "Dominator", który pojawił się na konferencji w towarzystwie Martina Lewandowskiego i Macieja Kawulskiego z KSW, a także sędziów, którzy oceniali walki na gali KSW 17.

Szefowie KSW poinformowali, że nie mogą skontaktować się z Jamesem Thompsonem. Dziennikarze pytali, czy na kolejnej gali dojdzie do trzeciego pojedynku Pudzianowski - Thompson. Kawulski wyjaśnił, że tak się nie stanie.

- Chcemy uciąć jakiekolwiek spekulacje, że to wszystko jest promocją walki Thompson - Pudzianowski 3. Oficjalnie zapowiadamy, że kolejnym rywalem Mariusza Pudzianowskiego nie będzie Thompson - powiedział. Mogło o tym zadecydować skandaliczne zachowanie Anglika po walce - "Kolos" zabrał mikrofon dziennikarzowi Polsatu Jerzemu Mielewskiemu mikrofon i zaczął złorzeczyć na KSW, używając wielokrotnie wulgarnego angielskiego słowa na "f".

- Klasę człowieka poznaje się po tym jak się zachowuje w trudnej sytuacji. Kiedy jest dobrze, wszyscy są mili - powiedział Kawulski

źródło:WP.PL

Oceń wpis: 
(0 głosów)