Kibice krytykują Pudziana jak... Adamka. Siłacz: "kij im w oko!"

"Dominatorowi" sporo się dostało od polskich fanów MMA po klęsce z powodu słabej kondycji w pierwszej walce z Thompsonem.

Emocje przed rewanżowym starciem Mariusza Pudzianowskiego z Jamesem Thompsonem sięgają zenitu! Dla byłego strongmena będzie to okazja do udowodnienia tym, którzy go skreślili, że może coś w MMA jeszcze osiągnąć.

Tych negatywnych komentarzy pod jego adresem namnożyło się w internecie zwłaszcza po ostatniej porażce z brytyjskim fighterem. Jak je odbiera?

Tak samo było z Adamkiem. Wszyscy go nosili na rękach, a po porażce z Kliczką nagle ci sami zaczęli po nim jechać w necie, że jest do niczego. Nie ma co się tymi ludźmi przejmować. Kij im w oko! - mówi na łamach "Super Expressu".

Już na pierwszy rzut oka dało się zauważyć, że Pudzian zeszczuplał dzięki ostrym treningom w USA i współpracy ze znanym dietetykiem Mike'm Dolce. Jak zapewnia, jest w życiowej formie i nie ma szans, żeby przegrał z powodu braku kondycji.


Tylko Thompson jest innego zdania. W wywiadzie dla gadu-gadu.pl przyznaje otwarcie, że organizmu nie da się oszukać i Pudzianowski w końcu się zmęczy.

Mariuszowi wcześniej czy później ponownie zabraknie mu tlenu, zobaczycie. Nie da się tak łatwo przestawić z jednego sportu na drugi, bez względu na liczbę treningów i specjalistów dookoła - wyjaśnia.

O tym, kto będzie miał rację, przyjdzie kibicom przekonać się podczas walki wieczoru na gali KSW 17, która w sobotę 26 listopada odbędzie się w łódzkiej Atlas Arenie. Na kogo stawiacie

źródło: sportfan.pl

Oceń wpis: 
(0 głosów)