Wylądowali na macie. Pudzian już

Do rewanżowej walki Polaka z Brytyjczykiem dojdzie już w sobotę. - Będziecie wszyscy w szoku - zapowiada Pudzianowski, który pokazał się dziś dziennikarzom.

Rewanżowym pojedynkiem Mariusza Pudzianowskiego z Jamesem „Kolosem” Thompsonem żyje już niemal cała sportowa Polska. Wojownicy wejdą do ringu w najbliższą sobotę podczas łódzkiej gali KSW 17.

Dziś obaj sportowcy pokazali się publicznie razem i... od razu doszło do „zgrzytu” (ale o tym nieco później).

W rozmowie z portalem Gadu-Gadu.pl Pudzianowski zapowiedział, że kibice w Polsce przekonają się w sobotę, że mekką MMA jest USA. Były strongman nawiązał w ten sposób do trzech miesięcy treningów, które spędził za oceanem, w słynnej akademii MMA - American Top Team na Florydzie.

Nie żałuję niczego, to były najlepsze trzy miesiące treningów MMA jakie można sobie wymarzyć. Najlepsi z najlepszych, nic tylko uczyć się. USA to mekka MMA, trafiłem pod naprawdę dobre skrzydła. Przekonacie się już w sobotę! Oczywiście. Nie zdradzę co, ale wszyscy będziecie w szoku. A zwłaszcza Thompson - cytuje Gadu-Gadu.pl Pudziana.

Dominator nie ukrywa, że w USA było bardzo ciężko. Dziś wojownik wnosi na wagę prawie 30 kg mniej, niż wtedy, kiedy zaczynał karierę w klatce.
Jak skończyłem z dźwiganiem żelastwa ważyłem 145 kg, teraz jest 30 kg mniej. A diety żadnej w USA nie było - po prostu hardkorowy trening. Padałem wiele razy na kolana, było cholernie ciężko. (...) Wiem, że jeszcze nie raz dostanę po głowię, wiem, że jeszcze wielu jest lepszych ode mnie, ale kondycyjnie nie mam prawa już przegrać, po prostu to się nie może wydarzyć. Nie po to harowałem jak szalony w USA, by teraz po trzech minutach odcięło mi prąd - zapowiada Pudzian na łamach GaduGadu.pl.


Pudzianowski się zawziął i nawet jeśli Thompson po raz drugi go zwycięży nie zamierza kończyć z MMA. Oddajmy raz jeszcze głos wojownikowi.

W styczniu wylatuję do USA, tym razem na znacznie dłużej. Tylko tam mogę nauczyć się MMA. Obiecuję, że nawet w przypadku porażki kariery nie zakończę, to nie byłoby w moim stylu. W mojej głowie jest teraz tylko sobotnia walka oraz późniejsza praca, praca i jeszcze raz praca! - deklaruje.


Zobacz trening Pudziana dla mediów. Naszym zdaniem... z tą kondycją to nie jest za ciekawie, ale być może to tylko zasłona dymna w wykonaniu Dominatora.

Na koniec informacja dnia. Dziś doszło do pierwszego starcia Pudzianowskiego i Thompsona, i to dosłownie. Brytyjczyk rzucił Polaka na matę podczas medialnego treningu, ale... wszystko obrócono w żart (potem Mamed Khalidov powalił komentatora Polsatu Pawła Wójcika). Żartó nie będzie na pewno w sobotę w łódzkiej Arenie.

źródło: sportfan.pl

Oceń wpis: 
(0 głosów)