Różalski ocenia Chalidowa i Pudzianowskiego

Marcin Różalski na gali KSW 15 wygrał swoją pierwszą walkę w MMA. Potężny wojownik z Płocka pokonał Marcina Bartkiewicza. Przez współwłaściciela federacji KSW Martina Lewandowskiego jest typowany na przyszła gwiazdę polskiej wszechstylowej walki wręcz, jednak na razie jest w cieniu innych - przede wszystkim Mameda Chalidowa i Mariusza Pudzianowskiego. Ci dwaj zawodnicy cieszą się dużym uznaniem "Różala".

32-letni zawodnik wagi ciężkiej (189 cm, 103 kg) na KSW 15 pokonał Bartkiewicza, jednak mimo to odczuwa niedosyt. - Chciałem tą walkę skończyć przed czasem, nie udało się, bo zrezygnował - mówi Rożalski serwisowi boxingnews.pl.

Kolejnym przeciwnikiem "Różala" będzie Rosjanin Witalij Szemietow, jednak w sobotni wieczór kibice najbardziej będą czekali na pojedynki Mameda Chalidowa z Mattem Lindlandem i Mariusza Pudzianowskiego z Jamesem Thompsonem. Co Rożalski sądzi o największych gwiazdach federacji KSW?

- Mamed jest zawodnikiem, który jest k... nie z tego świata, jeśli chodzi o to, co robi w MMA - mówi nie stroniący od wulgaryzmów wojownik. - Według mnie powinien być noszony na rękach, jego nazwiskiem powinny być nazywane ulice w Polsce. Raz, że chłopak przyjął nasze obywatelstwo, walczy, jako Polak i to jak powiedział, że walkę dedykuje nowej ojczyźnie to mi aż się płakać zachciało. Ja nawet nie potrafię określić tego słowami, co on wyprawia - ocenia Różalski Chalidowa w rozmowie z boxingnews.pl.

- Biorąc po uwagę Mariusza i jego przeciwników to byli zawodnicy z bilansami. Marcin Najman, co by tam o nim nie gadać walki jakieś ma, takie srakie czy owakie, ale ma. Czyli doświadczenie miał, Mariusz nie miał żadnego a z nim wygrał. Później walka z Japończykiem, który w porównaniu do Mariusza miał konkretny bilans walk, Mariusz wygrał. Jeśli chodzi o Sylvię to jest takie pie..., że jest emerytowanym mistrzem UFC. Zaproponowali walkę Mariuszowi a nie komuś innemu. Mariusz, wyszedł do klatki, stoczył walkę, mimo iż wiedział, że może ją przegrać. Duży szacunek za to dla niego. Wygrana walka z Butterbeanem, który walczył i w boksie i MMA, czyli także był zawodnikiem z ogromnym doświadczeniem. Nie wiem jak będzie, życzę mu, aby wygrał, a jak będzie zobaczymy w sobotę - mówi Marcin Różalski.

źródło:wp.pl

Oceń wpis: 
(0 głosów)