Pudzian "ma jaja ze stali i potrafi ostro walczyć". Zgodzisz się?

Kolejna gala KSW przed nami. Z racji obecności na niej Pudzianowskiego sukces marketingowy murowany! "Dominator" popularyzuje MMA, a w zamian za to...

Już tylko 8 dni dzieli nas od szesnastej edycji KSW. Tym razem wojownicy zawitają do Gdańska. Nie zabraknie świetnych fighterów, ale gwiazdą wieczoru i tak będzie Mariusz Pudzianowski.

Jeśli zamierzacie się wybrać na jego pojedynek z Jamesem Thompsonem, to radzimy nie zwlekać. Zainteresowanie jest tak wielkie, że rozeszły się niemal wszystkie wejściówki!

Zostało około 300 biletów, z ogółem 11 tysięcy przeznaczonych do sprzedaży. Ale zainteresowanie rzeczywiście było ogromne. Większość biletów rozeszła się już kilka tygodni temu, od razu po rozpoczęciu dystrybucji - mówi właściciel KSW Martin Lewandowski na łamach sport.pl.


Nie trzeba chyba szczególnie wyjawiać, kto jest magnesem gdańskiej gali. Nie jest żadną tajemnicą, że były strongmen stał się dla właścicieli KSW "kurą znoszącą złote jajka". Pudzian popularyzuje MMA, a w zamian otrzymuje możliwość wypromowania własnej osoby.


Martin Lewandowski, współwłaściciel KSW, jest bardzo zadowolony ze współpracy z "Dominatorem".

Mariusz jest bardzo mocno związany z KSW i to dzięki nam mógł pokazać, że poza przenoszeniem ciężkich rzeczy, ma jaja ze stali i potrafi też ostro walczyć. Dajemy mu możliwość pokazania się na galach znanych w całym świecie i to w zupełnie innej i popularniejszej dyscyplinie niż zawody strongmanów. Pod naszymi skrzydłami ma możliwość zmierzenia się z zawodnikami ze światowej czołówki MMA. Dzięki startom w KSW Mariusz zyskał nową tożsamość - dodaje Lewandowski.


Jeśli zatem chcecie zobaczyć na żywo Pudziana, to macie ostatnią szansę, aby pozyskać bilety. Możemy spodziewać się ciekawej walki, bo James Thompson byle chłopcem do bicia nie jest. Sportfan już teraz zaprasza na relację LIVE z gali w Ergo Arena!

Oceń wpis: 
(0 głosów)