Amerykanie puścili farbę, więc... Szef KSW mówi o rywalu Pudziana

Majowa gala Konfrontacji Sztuk Walki znów będzie cieszyć się wielkim zainteresowaniem. Wszystko dzięki walce Mariusza Pudzianowskiego z...

MMA w Polsce przeszło ostatnio prawdziwy test. Mowa o niedawnej gali KSW 15. Bili się na niej nie celebryci, a zawodowcy, prawie cała krajowa czołówka, a mimo to wyniki oglądalności nie mogły się równać z tymi, które odnotowano przy okazji pojedynków Pudziana.

Nasi wojownicy przegrywali niemal wszystkie walki, a w mediach mówiło się po gali głównie o... rozdmuchanym konflikcie Marcina Najmana z piłkarzem Piotrem Świerczewskim

W maju pewnie wszystko ulegnie zmianie, a to dlatego, że na ringu znów zamelduje się Pudzian. Polski wojownik cieszy się olbrzymią popularnością w kraju i jego walki ściągają tłumy kibiców.

Dlatego też wszyscy niecierpliwie czekali na ujawnienie rywala. Organizatorzy długo starali się trzymać to w tajemnicy, ale w końcu okazało się, że chodzi o Jamesa Thompsona.

Martin Lewandowski, współwłaściciel KSW, przyznał, że chciał to utrzymać w tajemnicy, ale...

Mówię o tym tylko dlatego, że Amerykanie już zaczęli o tym mówić, jak to się mówi - puścili farbę i dlatego my też nie będziemy ukrywać, że rozmowy prowadzimy z nim już od jakiegoś czasu - wyznał na łamach sporty-walki.org Martin Lewandowski.

Dlaczego akurat Brytyjczyk ma walczyć z Pudzianem?

James Thompson wydaje nam się, że jest najlepszym przeciwnikiem na tym etapie, na którym jest Pudzian. Jest z tej samej kategorii wagowej, ale jest wyższy o głowę, ma dłuższe ręce - większy zasięg ramion i doświadczenie ma znacznie większe, poważniejsze niż na razie Pudzian - dodał współwłaściciel KSW.

Kontrakt nie został jeszcze podpisany, ale wszystko do tego zmierza. Thompson ma zawitać w naszym kraju za tydzień i wtedy dopięte zostaną wszystkie szczegóły. Ponadto wiadomo już, z kim może zmierzyć się w maju Mamed Khalidov. Rozważani są dwaj wojownicy.
Prowadzimy rozmowy i z Mattem Lindlandem i Thalesem Leitesem, jeszcze dwa tygodnie i oficjalnie podamy do wiadomości, kto będzie przeciwnikiem Mameda - dodał Lewandowski.

Najpierw Lindland, a potem (po kontuzji Amerykanina) Leites byli awizowani jako przeciwnicy Mameda na KSW 15. Ostatecznie jednak Polak pokonał Jamesa Irvina.

Maj już coraz bliżej, a wtedy przekonamy się, w jakiej formie jest Pudzian. Czekacie z niecierpliwością na 16. edycję KSW?

Oceń wpis: 
(0 głosów)