Sylvia to doświadczenie, Pudzian - siła i agresja! Kto wygra? GŁOSUJ

Jeszcze kilka godzin i będziemy wszyscy mądrzejsi. Do tego czasu pozostaje nam tylko chłodna kalkulacja. Co z niej wychodzi? Polak czy Amerykanin?

 

Dziś w Worcester pod Bostonem w stanie Massachusetts (w Polsce będzie to już noc z piątku na sobotę, transmisja w Polsacie od 02:30) Mariusz „Dominator” Pudzianowski stanie przed prawdziwym egzaminem na kandydata na gwiazdę MMA. Polski wojownik stoczy trzecią i zarazem najważniejszą swoją walkę w formule MMA.

Rywalem Pudziana w gali "Moosin God of Martial Arts" w hali DCU Center będzie były mistrz świata UFC, Amerykanin Tim Sylvia. Historia występów najsilniejszego człowieka na ziemi w MMA jest krótka. 44 sekundy walki z Marcinem „El Testosteronem” Najmanem. Dwie rundy z Japończykiem Ysuke Kawagaczim i to... wszystko.

Sylvia natomiast ma się czym pochwalić w tej formule. Amerykanin stoczył ponad 30 walk w klatce i większość z nich wygrał. Jest byłym mistrzem i wielkim faworytem do zwycięstwa dzisiejszej nocy w Worcester. 


Jaki będzie wynik dzisiejszego starcia? Na kilka godzin przed walką pokusiliśmy się o zestawienie mocnych stron obu wojowników. Oto wynik tego „śledztwa”.

TIM SYLVIA
1)
 Amerykanin ma ogromne doświadczenie w mieszanych sztukach walki. Jego bilans w klatce to 31 walk, z tego 26 wygranych (17 nokautów) i 5 porażek. Jest byłym dwukrotnym mistrzem UFC.

2) Warunki fizyczne będą atutem Sylvii. „The Maine-iac” jest cięższy od Pudziana o 14,5 kg i wyższy o prawie 17 cm.

3) Technika bokserska to duży atut w tej walce Sylvii. Eksperci są przekonani, że Amerykanin będzie od początku walki trzymał Pudzianowskiego na dystans i zakończy walkę przez nokaut.



MARIUSZ PUDZIANOWSKI
1)
Ogromna - wręcz zwierzęca - siła i agresja w ringu to niepodważalne atuty Polaka. Pudzian wszak to najsilniejszy człowiek globu. Zdobywał ten tytuł aż pięciokrotnie.

2) Polski wojownik ma przed sobą jasny cel: mistrzostwo świata w mieszanych sztukach walki. Jak zapowiada, krok po kroku wspina się na 10 piętro tej „budowli”. Determinacja i upór w dążeniu do jasno wytyczonego celu mogą mieć tu duże znaczenie. A Pudzian zwykle udowadniał, że co sobie zaplanuje, to potrafi osiągnąć.

3) Poprzednia walka z Japończykiem Kawaguchim, za którą Pudzian otrzymał sporo krytycznych uwag, paradoksalnie może... pomóc polskiemu wojownikowi. Najlepiej uczyć się na własnych błędach. Jeśli Dominator odrobił tę „japońską” lekcję będzie dziś z pewnością wartościowszym zawodnikiem.

źródło:sportfan.pl

Oceń wpis: 
(0 głosów)