Pudzian po operacji czuje się lepiej

Najpierw przetoczyli mu z jednej ręki do drugiej 12 litrów krwi. W trakcie trwającej 3 godziny transfuzji nowoczesna maszyna wyodrębniła z przepływającej krwi leczniczą miksturę, którą następnie wstrzyknięto Mariuszowi Pudzianowskiemu (35 l.) w kontuzjowane plecy.

Cztery lata temu jako pierwszy w Polsce przeszedłem takie zabiegi, lecząc przeciążone kolana i zerwany biceps. Efekty były piorunujące. Ciężkie kontuzje zostały w błyskawicznym tempie wyleczone - opowiada Mariusz.

Pierwsza faza zabiegu polega na przetaczaniu krwi z jednej ręki do drugiej. Pacjent jest podłączany do maszyny, która drogą aferezy pobiera z przetaczanej krwi komórki macierzyste. To bardzo ciekawe komórki. Wszczepiane w uszkodzone mięśnie zamieniają się w komórki mięśni, wszczepione w uszkodzone chrząstki zamieniają się w chrząstki. W ten sposób odtwarzają i naprawiają popsute części organizmu.

Konieczny był zabieg, więc "Pudzian" oddał się w ręce specjalisty, do którego ma bezgraniczne zaufanie - dr. Marka Krochmalskiego, właściciela Medical Magnus Center. W łódzkiej klinice leczy on pacjentów innowacyjną metodą polegającą na wszczepianiu w chore miejsca komórek macierzystych.

http://se24.se.pl/sport/operacja-pudziana-mariusz-ma-wszczepione-komorki-m,799/

Oceń wpis: 
(2 głosów)