Mariusz Pudzianowski trenuje przed walką w ringu

Niecałe dwa miesiące zostały do jego debiutu w MMA. Zdąży się przygotować? Dba o to odpowiednia osoba. Opiekun „Dominatora” jest pod wrażeniem.

Już 11 grudnia pięciokrotny mistrz świata strongmanów stoczy swoją pierwszą walkę w życiu. Rywalem będzie pięściarz Marcin Najman. Kto wyjdzie z tego pojedynku zwycięsko? Trener Mariusza Pudzianowskiego nie ma najmniejszych wątpliwości.

Jako pierwsi rozmawiamy z Mirosławem Oknińskim, który od 25 lat zajmuje się sportami walki, w tym od 12 lat MMA.

Jakim uczniem jest Mariusz?
Słucha się, czy wręcz przeciwnie? Szczerze, to nie spodziewałem się, że będzie aż tak dobrze. Swego czasu trenowałem też Pawła Nastulę. On zawsze wszystko wiedział lepiej. Jak zapytałem go, co zrobi, gdy rywal będzie na nim siedział i go obijał, odpowiedział, że nie ma takiej opcji, bo on jest za silny, by ktoś go tak dopadł.

I co?
Pierwsza walka, Brazylijczyk na nim siedzi i go obija. Z Mariuszem takich problemów nie będzie. On wie, że musi się sporo nauczyć. Słucha się. Nie dlatego, że ja jestem taki super, po prostu zdaje sobie sprawę, jak dużo trzeba wysiłku, by potem wyjść na ring i wygrać.

Jakie ma pan rokowania dla Pudzianowskiego.Będą z niego ludzie?
Będą, będą! On ma wszystkie atuty, by być mistrzem. Nie mówię tego, by mu się przypodobać, tak jest w rzeczywistości! Jest dynamiczny, silny, rozciągnięty. Ma pojęcie o boksie, kopie mimo swojej postury na wysokości głowy! Do tego bardzo dobrze przewraca rywali, świetnie radzi sobie w parterze. Bardzo szybko się uczy. Choć mamy tylko dwa miesiące, zdążymy!

Jak zaczęła się wasza współpraca?
Ktoś mnie polecił Mariuszowi i tak zostało. Ja na pierwszym spotkaniu powiedziałem mu wprost - ja wszystkiego nie wiem, ale wiem, kto wie.

I kto wie?
By osiągać sukcesy w MMA trzeba uczyć się od najlepszych, posiłkować się ich wiedzą. I ja to robię. Na moje zaproszenie dwa dni z Mariuszem spędził brazylijski trener Mario Sukata - legenda MMA, ma w swoim teamie kilku mistrzów. A już niedługo przyjeżdża do nas świeżo upieczony mistrz świata w chwytach, kolejny Brazylijczyk Fabricio Werdum. Poza tym mamy znakomitego trenera od zapasów, byłego akademickiego mistrza z USA - Roberta Roszkiewicza oraz równie dobrego fachowca od boksu - Jacka Kucharczyka. Mariusz słucha uważnie i się uczy. Będzie mistrzem!

Co te zagraniczne gwiazdy mówią o Mariuszu?
Że ma potencjał i - broń Boże - nie można tego zmarnować. Ważne, by trenować z głową.

Kto wygra pojedynek 11 grudnia - Pudzianowski czy Najman?
Mariusz powinien z nim wygrać nawet bez treningu. Szanujemy rywala, ale Pudzianowski jest dużo lepszy. Oczywiście, może się przyplątać jakaś kontuzja, Mariusz się potknie i skręci kostkę, może się zdarzyć, że Najman trafi pojedynczym ciosem, ale to musiałby być pechowy zbieg okoliczności.

Oceń wpis: 
(0 głosów)

Copyright 2013 © Pudzian Team
administracja i technologia:
Obsługa stron WWW