MMA: Pudzian dostał propozycje z USA i Japonii! Odmawia, bo...

Nie stoczył jeszcze choćby jednej walki, a już dzwonią i zapraszają go do siebie. „Dominator” ma jednak głowę na karku. Wie, że wcześniej musi się sporo nauczyć.

Na ten debiut czekają kibice nie tylko w Polsce. Choć nie wiadomo, co pokaże w ringu, na pewno będzie ciekawie. Na razie wiemy tyle, że na treningach połamał kości swoim sparingpartnerom. Mariusz Pudzianowski to samo zrobi z Marcinem Najmanem?

Pożyjemy, zobaczymy.

Walka już 11 grudnia na warszawskim Torwarze. Ci, którzy chcieliby zobaczyć ten pojedynek, a nie mają biletu, mogą zapomnieć o wejściówce! Te rozeszły się w iście ekspresowym tempie. Na szczęście zostaje jeszcze transmisja w telewizji. Chętnych znajdzie się wielu. Także za oceanem. Okazuje się bowiem, że Pudzianowski dostał kilka ofert z zagranicy. Dzwonili z USA, Japonii, Anglii.

Miło, ale ja na razie nigdzie się nie wybieram. Wiem, w jakim jestem miejscu. Wszystko w swoim czasie - zdradza w rozmowie ze Sportfanem.

Takie podejściem nam się podoba. Jak dodaje „Dominator”, na Zachód na razie się nie pcha. Chce zostać najlepszym w Polsce. Później przyjdzie czas na podbijanie świata. A że jest konsekwentny, nie raz już nam udowodnił.

Jak zaczynałem zmagania w siłaczach, też przecież od razu nie pojechałem na mistrzostwa świata. Na początek własne podwórko, później można szaleć - zaznacza.

Propozycje z USA nas w ogóle nie dziwią. Dla Amerykanów Pudzianowski to byłby bardzo łakomy kąsek. Medialny, z nazwiskiem - wręcz ideał. Na razie jednak muszą uzbroić się w cierpliwość.

Ludzie w następny piątek ocenią, czy się do tego nadaję. Ja jestem o siebie spokojny - kończy Pudzianowski. Na razie jednak trzeba pokonać Najmana. Później będzie można myśleć, co dalej.

Jak widać - na brak propozycji „Dominator” na pewno nie będzie narzekać.

-----sportfan inf0-----

Oceń wpis: 
(0 głosów)

Copyright 2013 © Pudzian Team
administracja i technologia:
Obsługa stron WWW