Pudzianowski zarobi na waciki! Za walkę z Najmanem dostanie tylko...

Czemu zdecydował się na MMA? Powiecie - dla kasy. Nie! Debiutancki pojedynek nie przyniesie mu bowiem kokosów.

Mariusz Pudzianowski to już uznana marka nie tylko na sportowym polu, ale także i w środowisku celebrytów. Nic więc dziwnego, że się ceni. Zastanawiacie się wiec zapewne, jaką gażę dostanie za swoją pierwszą walkę w MMA

Odpowiadamy Wam - nie będzie to kosmiczna kwota. Choć wszyscy trzymają takie kwestie w głębokiej tajemnicy nam udało się to ustalić. Popytaliśmy, powęszyliśmy i już wiemy - „Dominator” zgarnie za starcie z Marcinem Najmanem około 150 tysięcy złotych.

Dużo? Zależy z jakiego punktu widzenia. Za ostatni tytuł mistrza świata Polak zgarnął bowiem 50 tysięcy dolarów. Nam zdradził, że za debiut w MMA dostanie nieco więcej. Zresztą jego zdaniem nie ma co porównywać pieniędzy z obu tych dyscyplin. W strongmanach są spore pieniądze, MMA jeszcze długo im nie dorówna - przyznaje w rozmowie ze Sportfanem.

Mimo wszystko na kasę w MMA narzekać nie może. Nie może, bo to w końcu jego debiut. Z gaży jestem zadowolony, choć mogłaby być większa za tak ciężką pracę - dodaje Pudzianowski. Tak naprawdę, co potwierdza i „Dominator”, kasa leży nie w żelastwie, czy na ringu, tylko poza nimi. Ma racje. Sukces sportowy nakręca przecież sukces marketingowy. Trzeba tylko wygrywać. Wybrałem MMA nie dla kasy. Ja lubię wyzwania po prostu. W piątek ci, którzy uważają, że nie umiem się bić i że jestem wolny, zmienią zdanie - zapowiada. Jak wygra z Najmanem posypią się kolejne propozycje. Potem kolejne, itd. A z każdą walką rosnąć będzie i gaża. W końcu sport to biznes. Na razie musi wystarczyć na "waciki", a potem...

Oceń wpis: 
(0 głosów)

Copyright 2013 © Pudzian Team
administracja i technologia:
Obsługa stron WWW