"Dominator" zmiażdżył Najmana!

Mariusz Pudzianowski zdemolował Marcina Najmana w głównej walce XII Konfrontacji Sztuk Walki. Pojedynek trwał niecałą minutę!

Mariusz zaatakował od samego początku. Wyprowadził serię low-kicków i mocnych ciosów, które pozwoliły mu dopaść Najmana, sprowadzić go na ziemię i tam "dobić". Wielu spodziewało się, że pojedynek będzie trwał nieco dłużej. "Pudzian" zaskoczył jednak szybkością i piorunującą siłą, którą wręcz zmiótł z powierzchni ringu Marcina Najmana.

Już w tej chwili ludzie związani z KSW mogą zacierać ręce, bo dzisiejszy pojedynek pokazał, że "Dominator" to nie tylko bardzo silny człowiek, ale również świetny materiał do starć w ringu.

Po walce Marcin Najman nie krył swojego smutku. Podczas rozmowy z dziennikarzem Polsatu, Mateuszem Borkiem bokser przyznał, że "Pudzian to bardzo silny facet. Przykro mi, że tak się to zakończyło. Chciałem przetrzymać pierwszą minutę, ale nie udało się. W tej chwili nie ma sensu mówić o mojej przyszłości w MMA". Podczas tej wypowiedzi z trybun rozległy się ogromne gwizdy.

Znacznie lepszy humor miał zwycięzca pojedynku. Mariusz Pudzianowski: "Jakoś się udało - z uśmiechem zaczął swoją rozmowę. Brawa dla Marcina za to, że w ogóle chciał wyjść do ringu. Na początku była trema, ale jakoś sobie poradziłem. Moim celem było wyjście i wygranie walki".

Źródło: wp.pl

Oceń wpis: 
(0 głosów)

Copyright 2013 © Pudzian Team
administracja i technologia:
Obsługa stron WWW