MASAKRA w 44 sekundy: Pudzian zniszczył Najmana! Oto król MMA?

Tam, gdzie decydował ring i pięści, zdecydowanie więcej do powiedzenia miał siłacz. Załatwił boksera błyskawicznie. Szok!!!

Na tę walkę czekała cała Polska. Pojedynek strongmana Mariusza Dominatora Pudzianowskiego z bokserem Marcinem El Testosteronem Najmanem na zasadach MMA elektryzował wszystkich kibiców sportów walki, i nie tylko, nad Wisłą.

Na długo przed sobotnim pojedynkiem, którego areną był warszawski Torwar, obaj wojownicy nie szczędzili sobie w mediach cierpkich słów. Teraz przyszła pora na prawdziwą weryfikację ich umiejętności.

6 tys. widzów - komplet! - zasiadło na Torwarze, by zobaczyć na żywo to widowisko. Sympatia widowni była zdecydowanie po stronie Pudziana, którego witała burza braw. El Testosteron otrzymał natomiast porcję solidnych gwizdów.

Historyczne wydarzenie polskiego MMA - Pudzian kontra Najman - rozpoczęło się od spektakularnych wejść obu wojowników. Bardziej ekspresyjny był Pudzian, który wchodził na ring przy rytmach "ZARAZ CIĘ ZNISZCZĘ!"

Najsilniejszy człowiek świata tak też uczynił. W niespełna 50 sekund załatwił Najmana. Szybkość, dynamika, cudowna technika nożna - to jego atuty. Dominator wygrał przez TKO po 44 sekundach walki.

Narodziła się nowa gwiazda MMA. I tylko dzięki temu, że sędzia ringowy zdążył przerwać ten pojedynek (co wcale nie było łatwym zadaniem dla arbitra), Najman nie odniósł poważniejszej kontuzji.

Jakoś udało się. Jak sobie poradziłem, to już nie mnie oceniać. Najmanowi należą się brawa, że chciał wyjść do walki. Taktyka była prosta: wyjść i wygrać! - mówił po walce Dominator.

Marcin Najman powiedział dla Polsatu:
To bardzo silny facet. Jest mi bardzo przykro, że tak się to zakończyło. Taktyka była taka, aby minutę wytrzymać, ale to mi się nie udało. Nie ma co teraz mówić o przyszłości, muszę ochłonąć.

Źródło: www.sportfan.pl

Oceń wpis: 
(0 głosów)

Copyright 2013 © Pudzian Team
administracja i technologia:
Obsługa stron WWW