Sędzia okiełznał "Pudziana"

Po trwającej zaledwie 44 sekundach walki Mariusza Pudzianowskiego z Marcinem Najmanem triumfujący "Pudzian" powiedział, że jego rywalowi należą się brawa za to, że w ogóle odważył się stanąć z nim do walki. Na ringu dużą odwagą wykazał się jednak ktoś jeszcze... sędzia pojedynku Tomasz Bronder.

Zaraz po pierwszym gongu "Pudzian" rzucił się na Najmana. Zawodowemu pięściarzowi udawało się uciekać przed Pudzianowskim tylko przez kilkanaście sekund. "Pudzian" zaczął zadawać lowkicki i w końcu dopadł Najmana. Gdy ten się przewrócił wszyscy wiedzieli, że zaraz będzie po walce.

Pudzianowski posyłał piekielnie mocne ciosy na głowę Najmana, a ten po kilku sekundach z obawy o własne zdrowie poddał walkę. Gdy sędzia ringowy Tomasz Bronder zobaczył tylko jak Najman "odklepuje" rzucił się na "Pudziana", aby przerwać pojedynek.

Trzeba przyznać, że sędzia wykazał się nie lada odwagą i zrobił to czego nie potrafił zrobić Najman. Powalił rozwścieczonego "Pudziana" zadającego potężne ciosy. Z impetem przechwycił prawą rękę Pudzianowskiego i rzucając się na niego odciągnął "Dominatora" od leżącego Najmana.

Źródło: MR, wp.pl

Oceń wpis: 
(0 głosów)

Copyright 2013 © Pudzian Team
administracja i technologia:
Obsługa stron WWW