"Pudzian" zepsuł swój wymarzony prezent

Święta Bożego Narodzenia to przede wszystkim rodzinna atmosfera, ale czym byłaby Wigilia bez prezentów? Każdy z nas pamięta jak był dzieckiem i z niecierpliwością czekał na to, co przyniesie św. Mikołaj. Polscy sportowcy nie są wyjątkami i na łamach "Super Expressu" wspominają o swoich najwspanialszych świątecznych prezentach.

Najsilniejszy człowiek na świecie Mariusz Pudzianowski pamięta jak w dzieciństwie dostał wymarzoną kolejkę elektryczną i już po kilku godzinach... ją zepsuł.

- Najbardziej wryła mi się w pamięć wspaniała kolejka elektryczna, którą dostałem, gdy miałem 10-11 lat. Może dlatego tak ją pamiętam, że bawiłem się nią tylko... 3 godziny - wspomina "Pudzian". - Chciałem, żeby jeździła szybciej i szybciej, w związku z tym przeprowadziłem mały eksperyment. Ominąłem transformator i przewody się spaliły. Byłem zrozpaczony, ale na szczęście po świętach udało się kolejkę naprawić - dodaje.

Z kolei Mariusz Czerkawski była polska gwiazda NHL najbardziej pamięta, jak pod choinka znalazł swoje pierwsze hokejowe łyżwy. - Dostałem je, jak miałem 8 lat. Pamiętam, że w nocy spałem w tych łyżwach, nie mogąc się z nimi rozstać i czekając niecierpliwie, aż rano będę mógł pochwalić się kolegom - wspomina polski hokeista.

A jaki był Wasz najwspanialszy świąteczny upominek?

Oceń wpis: 
(0 głosów)

Copyright 2013 © Pudzian Team
administracja i technologia:
Obsługa stron WWW