Amerykanie chcą, żeby Pudzian został... Nie zgadniesz! Sprawdź

W USA ten sport traktują jak religię. Każdy mecz to MEGAwielkie wydarzenie. Nic wtedy więcej się nie liczy. Nasz mistrz spróbuje w nim sił? Futbol amerykański to największa miłość ludzi za oceanem. Tak jak reszta świata kocha piłkę nożną, tak oni wolą rozgrywki z „jajem” w roli głównej. Jedno trzeba im przyznać - wielki finał rozgrywek, tzw. Super Bowl, to naprawdę wydarzenie na skalę globalną.

Nic więc dziwnego, że zawodnicy zarabiają gigantyczną kasę i są wynoszeni na piedestał. Amerykanie mają bzika na ich punkcie. Z chęcią widzieliby na murawie gwiazdy z innych sportów. Na naprawdę oryginalny pomysł wpadł jeden z tamtejszych dziennikarzy.Postanowił stworzyć drużynę marzeń, w której skład weszliby zawodnicy nie grający zawodowo w futbol, ale... mający do tego predyspozycje.

I tak w ekipie znalazło się miejsce dla dwóch Polaków! To rzecz jasna dwaj strongmani - Sebastian Wenta (w artykule jego nazwisko to... Wentyl - przyp. red.) i oczywiście Mariusz Pudzianowski. Pierwszy został przydzielony do linii ataku, dokładnie na pozycję left tackle. Zdaniem żurnalisty bardzo przydałoby jego doświadczenie w pchnięcia kulą i rzucie dyskiem. Do tego umiejętności siatkarskie (od tego sportu Sebastian zaczynał sportową karierę - przyp. red.) też swoje by zrobiły. Przejdźmy jednak do Pudzianowskiego. Jego ekspert widzi w linii defensywnej, na bardzo trudnej i odpowiedzialnej pozycji defensive end. To taka ostatnia deska ratunku, ostatnia osoba, która może powalić rywala na ziemię i nie dać mu zdobyć punktów. Niszczycielska siła, jaką dysponuje „Dominator”, z pewnością byłaby jego niesamowitym atutem. Obok Polaków w składzie znalazły się takie gwiazdy jak Usain Bolt, czy LeBron James. Poza tym jest także jeszcze kilku strongmanów: David Ostlund, Derek Poundstone i Terry Hollands.Podoba się Wam taka drużyna?

żródło: www.sportfan.pl

Oceń wpis: 
(0 głosów)

Copyright 2013 © Pudzian Team
administracja i technologia:
Obsługa stron WWW