„Będzie rok... więzienia”! Pudzian zrobił noworoczne postanowienie

Krok po kroku, piętro po piętrze. „Dominator” ciężkiej pracy się nie boi. Nam zdradził to, co zaplanował sobie na 2010 rok.

Na koncie ma pięć tytułów mistrza świata strongmanów. Mistrzem chce być też w MMA. Na razie ma za sobą debiutancką, szybko wygraną, walkę. Jak sam przyznał, na razie jest na parterze, ale marzy mu się dziesiąte piętro.

Znając jego ambicje i upór w dążeniu do celu, jest w stanie tego dokonać. To nie będzie jednak kwestia tygodni. Sam zainteresowany zdaje sobie z tego sprawę. A, że zbliża się nowy rok, ma także pewne postanowienia.

Trening, trening i jeszcze raz trening. Ten rok będzie jak... więzienie. Ale wiem, jaka wypłata na mnie potem czeka... - zdradza w rozmowie ze Sportfanem.
Pudzianowski będzie podnosił umiejętności w każdej dziedzinie MMA - boksie, zapasach, karate oraz brazylijskim ju-jitsu.

Ciężka praca, zero czasu dla siebie. Tak było w strongmanach. Zanim zostałem mistrzem, tak właśnie wyglądały dwa lata - dodaje.

Dwa lata na dojście na szczyt daje sobie także w MMA. W 2012 roku Pudzian chce być na topie w MMA. Realne? Jak najbardziej! Jak wspomniałem na wstępie, „Dominator” harówki na treningach się nie boi. Przygotowując się do walki z Marcinem Najmanem, czasem z wycieńczenia nawet wymiotował.

Teraz będzie tak samo. Jak nie gorzej! Choć nie znamy jeszcze nazwiska jego najbliższego rywala, Mariusz na pewno ponownie da z siebie wszystko. Na razie odpoczywa, szykuje się do Sylwestra, ale na matę wraca tuż po nowym roku. I zacznie się "więzienie"...

Źródło: www.sportfan.pl

Oceń wpis: 
(0 głosów)

Copyright 2013 © Pudzian Team
administracja i technologia:
Obsługa stron WWW