"Pudzian": komuś może stać się krzywda

Mariusz Pudzianowski wrócił do intensywnych treningów przed kolejną walką w formule MMA. Chętnych do starcie z "Pudzianem" nie brakuje - strongman zapowiada jednak, że jego potencjalnym przeciwnikom może stać się krzywda.

- Jeśli ktoś wychodzi do walki w ringu, to nie po to, żeby się głaskać albo pieścić swojego przeciwnika. Jeden człowiek może mieć kości twardsze, inny bardziej kruche. O tym decyduje genetyka, jego trening, predyspozycje przygotowanie do starcia. Tak więc to, czy komuś stanie się krzywda, nie zależy tylko ode mnie - mówi "Pudzian" w wywiadzie dla dziennika "Polska The Times".

Wielokrotny mistrz świata strongmanów przestrzega, że sporty walki, to dyscypliny dla prawdziwych twardzieli i każdy kto wchodzi z nim do ringu musi wkalkulować jakieś obrażenia.

- Proszę pamiętać, że na ringu i bokserom czaszki pękały, łamali sobie szczęki ciężkimi ciosami i nikogo to nie dziwi. Każdy, kto wychodzi do pojedynku ze mną, musi wkalkulować jakieś obrażenia w ryzyko wykonywanego przez siebie zawodu - zaznacza "Pudzian".

Źródło: Polska The Times/WP.PL

Oceń wpis: 
(0 głosów)

Copyright 2013 © Pudzian Team
administracja i technologia:
Obsługa stron WWW