Nie będzie już Pudzianowskiego. Przykro mi

Już w sobotę na KSW 14 Mariusz Pudzianowski zmierzy się z ważącym 200 kilogramów Erikiem "Butterbeanem" Eschem. "Pudzian" zapowiada, że sprowadzi Amerykanina do parteru i tam zakończy pojedynek. Z kolei "Butterbean" jest przekonany, że znokautuje "Pudziana". - Kiedy zaatakuję będzie po nim. Nie będzie już Pudzianowskiego - mówi w wywiadzie dla Wirtualnej Polski.

 

- To twoja pierwsza wizyta w Polsce?

Tak. Jak na razie bardzo mi się tutaj podoba. Ludzie są wobec mnie bardzo życzliwi, cieszę się, że tutaj jestem.

 

- Wiesz coś o Polsce? Może znasz jakichś znanych Polaków…

Nie, niestety. Przepraszam, oczywiście znam Andrzeja Gołotę! To szalony facet, znam go osobiście. Nigdy nie wiadomo, czego się można po nim spodziewać.

 

- To może słyszałeś również o Tomaszu Adamku?

Tak, jego również znam. Co prawda nie osobiście, ale słyszałem o nim. To bardzo dobry pięściarz.

 

- Porozmawiajmy o twojej walce z Pudzianowskim. Jak się do niej przygotowywałeś?

Trenowałem niezwykle ciężko. Walczę bardzo często, czasami nawet trzy razy w miesiącu. Na koncie mam blisko 200 zawodowych pojedynków, jestem gotowy na walkę z Mariuszem. Uważam, że w naszym pojedynku kluczową rolę odegra doświadczenie. Mariusz być może jest silniejszy, może podnosić samochody, ale ja jestem silny na ringu. Jeżeli rywalizowalibyśmy w podnoszeniu samochodów lub kamieni i przerzucali je przez ścianę, pokonałby mnie. Ale w sobotę wejdziemy do ringu i zagramy w moją grę. Przykro mi, ale tam nie ma ze mną żadnych szans.

 

- Pudzianowski nie stanowi więc dla ciebie zagrożenia?

Kiedyś będzie bardzo dobry, ma bardzo duży potencjał. Jednak jeszcze nie teraz, musi poczekać.

 

- Pudzianowski przyznał, że jego strategia jest prosta. Zamierza sprowadzić cię do parteru, a tam jak sam powiedział będziesz „bezbronny jak żółw”. Jaki jest twój plan na walkę z Polakiem?

Wiem, że tak powiedział. Niedawno walczyłem w Pride z Zuluzinho, on również mówił podobne rzeczy. Czasami żółw jest bardzo cierpliwy i dzięki temu wygram. Kiedy go zaatakuje będzie po nim. Nie będzie już Pudzianowskiego.

 

- Przez ostatnie 12 miesięcy Pudzianowski zrzucił aż 26 kilogramów, dzięki czemu jest teraz szybszy. Zmienił również trenerów od przygotowania fizycznego i zapewnia, że jest w świetnej kondycji.

Nie rozumiem dlaczego, tak bardzo schudł. Po co to zrobił? Zamierza przede mną uciekać? Jeśli to zrobi i tak go złapię. Natomiast w przypadku trenerów, postąpił słusznie. Przyjechałem tutaj, aby mu udowodnić, że jeszcze dużo pracy przed nim. Uważam jednak, że w przyszłości Polacy będą z niego bardzo dumni.

 

- Jakie są najmocniejsze i najsłabsze strony Pudzianowskiego?

Przede wszystkim technika jest ważniejsza od siły. Jego mocną stroną jest to, że bardzo szybko się uczy. Mariusz jest bardzo bystrym facetem. Z kolei jego słabą stroną jest walka w stójce. Jeśli chce mnie przewrócić najpierw będzie się musiał do mnie zbliżyć, ale wtedy ja będę mógł go trafić. Aby go pokonać wystarczy jeden cios. Uważam, że on się boi tej walki.

Rozmawiał Maciej Rowiński / Wirtualna Polska

Oceń wpis: 
(0 głosów)

Copyright 2013 © Pudzian Team
administracja i technologia:
Obsługa stron WWW