Rywal Pudziana to nie jest leszcz! Właśnie zdał egzamin na...

Tim Sylvia nie zamierza pękać przed Dominatorem. Były mistrz UFC pracuje nad swoją wszechstronnością. Czy pomoże mu to w pojedynku z Polakiem?

Maj to gorący miesiąc dla wschodzącej gwiazdy MMA, Mariusza Pudzianowskiego. Najpierw Dominator spotka się w Katowicach (7 maja) z japońskim wojownikiem Yusuke Kawaguchi, by dwa tygodnie później stoczyć walkę za Oceanem z byłym mistrzem UFC, Timem Sylvią.

Amerykański rywal Pudziana ostatnio postraszył Dominatora umiejętnościami grapplerskimi, zdobywając niebieski pas w Brazylijskim Jiu-Jitsu
Fakt ten potwierdza tylko, że „The Maine-iac” poważnie podchodzi do walki z Pudzianem. Amerykański wojownik postanowił zadbać o to, by wszechstronnie się przygotować do walki z najsilniejszym człowiekiem globu.

Sylvia najwyraźniej obawia się frontalnego ataku Pudziana, jaki Polak pokazał światu w walce z Marcinem El Testosteronem Najmanem. Doprowadził on do tego, że debiutancka walka Dominatora w MMA została sprowadzona do parteru już po kilkudziesięciu sekundach pojedynku.

Czy podniesienie umiejętności mocowania w wykonaniu amerykańskiego wojownika przyda się w starciu z Pudzianowskim?  Czy dzięki temu Silva nie da się powalić na ziemię?

Źródło: sportfan.pl

Oceń wpis: 
(0 głosów)

Copyright 2013 © Pudzian Team
administracja i technologia:
Obsługa stron WWW