Pudzianowski: tym razem sędziowie nie będą potrzebni Pudzian: Sylvia będzie musiał mnie znokautować!

Już w trzeciej profesjonalnej walce Mariusz Pudzianowski (2-0) stanie w ringu naprzeciw byłego mistrza UFC Tima Sylvii (24-6). Walka odbędzie się 21 maja w Worcester. Będzie pojedynkiem wieczoru podczas gali "Mosin: God of Martial Arts". Pudzianowski nie ukrywa, że walka z Sylvią ma być dla niego sprawdzianem, który da odpowiedź na kilka nurtujących go pytań.

- Nie jestem już najmłodszy. A tak bardziej serio to chcę przekonać się jak moja siła sprawdzi się na tle takiego zawodnika jak Sylvia. Moja ostatnia walka z Kawaguchim była cenną nauką w MMA. Walka z Sylvią jest kolejnym krokiem na drodze do wywalczenia przeze mnie tytułu mistrza świata. Wierzę, że dzięki zbieraniu doświadczenia w MMA uda mi to osiągnąć - mówi Pudzianowski.

Popularny "Pudzian" zdaje sobie sprawę, że Sylvia jest od niego bardziej doświadczonym zawodnikiem, ale wierzy w siebie i w to, że jest w stanie pokonać Amerykanina.

- Sylvia wniesie do ringu swoje wielkie doświadczenie, którego ja nie posiadam. Wiem także, że jest on dobrym puncherem. Jest wysoki i ma długi zasięg ramion. Chcę wykorzystać jego słabe strony, ale nie chcę za dużo o tym mówić. Jestem facetem, który nigdy się nie poddał. On będzie musiał mnie znokautować, aby mnie pokonać. Nie ma innego sposobu. Będę bardziej zdyscyplinowany niż podczas mojej ostatniej walki, tego jestem pewny, ale nadal będzie co oglądać. Walczę dla moich kibiców, którym chcę dać dobre show za pieniądze, które płacą przychodząc na moje walki. Walka w USA w systemie PPV wiele dla mnie znaczy. USA będzie miejsce, gdzie narodziło się prawdziwe MMA. Mam w USA wielu kibiców, nie tylko tych, którzy z pochodzenia są Polakami. Polscy kibice zawsze mnie wspierają i przychodzą na gale, aby wspierać swoich rodaków w czasie ich występów podczas wielkich wydarzeń sportowych - mówi Mariusz Pudzianowski.

"Pudzian" przyznaje, że nie lekceważy rywala, ale wierzy w to, że wygra ten pojedynek, a o jego wyniku nie będą musieli decydować sędziowie.

- Nigdy nie lekceważę żadnego rywala, nawet, gdy występuję w 'Tańcu z Gwiazdami'. Nigdy przed walką nie myślę, że już wygrałem. Walka z Sylvią nie będzie wyjątkiem od tej reguły. Nie biorę jednak pod uwagę porażki w walce z nim. Tym razem sędziowie nie będą potrzebni - powiedział Pudzianowski.

Źródło: wp.pl i boxingnews.pl

Oceń wpis: 
(0 głosów)

Copyright 2013 © Pudzian Team
administracja i technologia:
Obsługa stron WWW