Nastula: czekam na Mariusza

Paweł Nastula ma być kolejnym rywalem Mariusza Pudzianowskiego. Mistrz olimpijski w judo z Atlanty z 1996 roku zmierzy się z najsilniejszym człowiekiem świata we wrześniu na kolejnej gali federacji KSW. - Do omówienia zostały już drobiazgi - zdradza Nastula.

- Ja czekam na Mariusza - zapewnia dziennik "Polska The Times" Nastula, który w MMA jest znacznie bardziej doświadczony, niż "Pudzian". Jego bilans jest kiepski - jedno zwycięstwo i cztery porażki, ale trzeba dodać, że mierzył się z bardzo silnymi rywalami.

Nastula w 2005 i 2006 roku stoczył cztery walki na galach legendarnej japońskiej federacji PRIDE. Przegrał z Antonio Nogueirą, Aleksandrem Jemielianienką i Joshem Barnettem, pokonał Edsona Drago. Potem na gali Sengoku bił się jeszcze z Koreańczykiem Yangiem Dongiem Yi. Był lepszy, ale został skrzywdzony przez sędziów. Rywal kopał Polaka w krocze, a mimo to nie został zdyskwalifikowany.

Dla Pudzianowskiego Nastula z pewnością będzie niezwykle wymagającym rywalem. Jak ocenia jego walkę z Timem Sylvią? - Przede wszystkim zabrakło siły, bo taktykę miał niezłą. Szkoda, że gdy pierwszy raz przewróci Tima, nie przeszedł do dosiadu, bo mógłby go trochę poobijać - uważa mistrz olimpijski z Atlanty.

WP.PL/Polska The Times

Oceń wpis: 
(0 głosów)

Copyright 2013 © Pudzian Team
administracja i technologia:
Obsługa stron WWW