Rywal Pudziana: gdybym się go bał, wybrałbym szachy! Tylko u nas!

Jak wyjdą do ringu w sumie ważyć będą ponad 260 kilogramów. Jednym słowem - ciężka artyleria. Katowicki Spodek się zatrzęsie.

Jeśli ostatnie szczegóły zostaną dograne - a wszystko na to wskazuje - już w maju obaj panowie stoczą swoje drugie walki w karierze w MMA. Kto będzie faworytem w starciu Mariusz Pudzianowski - Robert Paczków? Ten pierwszy? Niekoniecznie

Choć większość stawia na „Dominatora”, to jednak mistrz świata i Europy w sumo nie stoi na straconej pozycji. Ba, ma równie dużo argumentów co pięciokrotny czempion globu strongmanów. Szansę będą więc pół na pół. Jedno jest pewne - Paczków będzie wymagającym rywalem. Pudzianowski trenuje trzy razy dziennie - życzę powodzenia w nadrobieniu moich 30 lat na macie, zostało mało czasu. Jeśli dojdzie do walki, będzie ostra jazda bez trzymanki. Zapraszam! - przyznaje sumita w rozmowie ze Sportfanem.

I takie podejście nam się podoba. Choć Pudzian dysponuje nadludzką siłą, Paczków nie pęka. Gdybym obawiał się Pudzianowskiego wybrałbym grę w szach, lub jazdę na rowerze (śmiech). Wychodzę do walki z jednym nastawieniem: zwycięstwo - dodaje. Sumita, który sportami walki zajmuje się od szkoły podstawowej, postanowił zamienić matę na klatkę. Dlaczego? Nie ukrywa, że... Względy finansowe odegrały dużą rolę. Nie oszukujmy się, żaden zawodnik nie walczy jedynie dla idei. Niestety sumo, w którym zdobyłem wszystkie możliwe trofea, nie jest sportem dochodowym - ograniczono stypendia i nagrody do symbolicznych kwot.

Paczków wciąż poszukuje sponsorów strategicznych. Bez tego będzie bardzo ciężko. Jesteśmy dziwnie spokojni, że takowi się znajdą. Wracając do majowej walki. Wielu kibiców zarzuca Robertowi, m.in. na naszym forum, że on tak naprawdę nic nie potrafi. Kładzie się na rywala i już. Szanuję kibiców, mają prawo głosić takie poglądy, jakie chcą. Myślę jednak, że efekt lat ćwiczeń i ostatnie przygotowania zaskoczą tych, którzy tak „profesjonalnie” opinie wypisują. Poza tym doprowadzić do odklepania rywala trzeba umieć, a nie tylko wypisywać głupie komentarze - nie ukrywa Paczków.

Nie pozostaje nam więc nic innego jak cierpliwe czekać na maj i na niespodziankę ze strony sumity. Będzie ciekawie, oj będzie! A Waszym zdaniem kto będzie góra w tym starciu wagi ciężkiej - Pudzianowski, czy Paczków?

Oceń wpis: 
(0 głosów)

Copyright 2013 © Pudzian Team
administracja i technologia:
Obsługa stron WWW