czwartek, 10 grudzień 2009 17:10

Bezlitośnie obiję Pudzianowskiego

Już w najbliższy piątek dojdzie do starcia na które czeka wielu kibiców. Podczas gali Konfrontacji Sztuk Walki Mariusz Pudzianowski zmierzy się z Marcinem Najmanem. Faworytem wydaje się ten pierwszy, jednak zawodowy bokser zrobi wszystko, by udowodnić swoją wyższość.

Najman jest przekonany, że od pierwszej sekundy pojedynku, "Pudzian" go zaatakuje. - Rzuci się jak szalony od razu po pierwszym gongu. Ja muszę tylko przetrwać ten pierwszy szturm - tłumaczy polski bokser w rozmowie z "Super Expressem".

Najman uważa, że Mariusz nie ma kondycji i w tym widzi swoją szansę. Jeśli przetrwa pierwszą minutę walki, "wówczas bezlitośnie obije Pudzianowskiego" - twierdzi w wywiadzie z "Super Expressem".

Tę walkę może obejrzeć nawet sześć milionów ludzi. Organizatorzy i stacja Polsat wierzą, że główny pojedynek wieczoru zobaczy podobna ilość osób, jak w przypadku starcia Andrzeja Gołoty z Tomaszem Adamkiem.

Warto dodać, że na tegoroczną Konfrontację Sztuk Walki nie ma już biletów. Rozeszły się w ekspresowym tempie.

Kategoria: News
czwartek, 10 grudzień 2009 17:10

Nastula: Tak załatwię Pudziana

Ostatnio występował w "Tańcu z gwiazdami" i zajmował się swoim klubem fitness. Jednak Paweł Nastula (39 l.) to wciąż najbardziej znany polski zawodnik mieszanych sztuk walki (MMA). Mistrz olimpijski, świata i Europy w judo nie może się doczekać piątkowej "walki tytanów". - Ten, który wygra, i tak nie ma ze mną szans - grozi "Nastek".

- Starcie Pudzianowskiego z Najmanem zapowiada się bardzo ciekawie. Dla obu to będzie debiut w mieszanych sztukach walki, prezentują zupełnie inne style - wylicza Nastula, który w MMA występuje od 2005 roku. - Moim zdaniem ich pojedynek nie potrwa długo. "Pudzian" jest zdecydowanym faworytem, powinien sobie poradzić. Ale musi uważać, bo jeden cios i może być po walce. Sama ogromna siła nie ma wielkiego znaczenia. Najważniejsza jest wytrzymałość.

6500 biletów na pojedynek Pudzianowskiego z Najmanem podczas Konfrontacji Sztuk Walki rozeszło się błyskawicznie (pierwsza edycja KSW odbyła się 5 lat temu w restauracji, przy udziale garstki widzów). Organizatorzy marzą, że liczba widzów przed telewizorami będzie podobna do tej, jaką zgromadziła walka Adamek - Gołota (blisko 8 mln).

- Kiedy ja zaczynałem kilka lat temu, większość ludzi uważała, że MMA to nie sport, tylko chuligańskie bijatyki. Teraz miliony ludzi będą w telewizji oglądać walkę "Pudziana" z Najmanem. Jest coraz większe zainteresowanie, więc także coraz większe pieniądze - nie ukrywa Paweł Nastula, który według nieoficjalnych informacji ma w kolejnej walce zmierzyć się ze zwycięzcą piątkowego starcia. Na pytanie o swoje szanse w takim pojedynku, głośno się śmieje.

- Nic nie ujmuję Najmanowi i "Pudzianowi", ale nie mają ze mną żadnych szans. Po dwóch miesiącach treningów nie można rywalizować z kimś, kto trenuje od lat. Sam się o tym boleśnie przekonałem w moim debiucie w MMA, teraz mogę dać podobną lekcję "Pudzianowi" - wyjaśnia Nastula.

Kategoria: News
Strona 23 z 23

Copyright 2013 © Pudzian Team
administracja i technologia:
Obsługa stron WWW