poniedziałek, 27 maj 2013 21:03

Gala KSW 23 już za 11 dni!

Chcesz zobaczyć pojedynek Mameda Khalidova z Melvinem Manhoefem? Czy Michał Materla obroni pas mistrza wagi średniej? Jak w swojej kolejnej walce poradzi sobie Mariusz Pudzianowski? Jeśli nie masz biletu na galę musisz obejrzeć to bezprecedensowe wydarzenie sportów walki w telewizji.

Rywalem polskiej gwiazdy na gali KSW 23 (8 czerwca w Gdańsku) będzie kawał chłopa - mierzący 201 cm i ważący ok. 140 kg Sean McCorkle (37 l.). McCorkle to nie tylko ogromny facet, lecz także bardzo dobry i doświadczony zawodnik. Stoczył 21 pojedynków, 16 z nich wygrał, z czego aż 15 przed czasem (11 przez poddanie, 4 nokauty). Tak jak wiele gwiazd MMA przygodę ze sportami walki zaczął od jiu-jitsu. Bił się m.in. na galach UFC - najbardziej cenionej organizacji MMA na świecie. Występował także na imprezach Bellatora.

- To zawodnik z ogromnym doświadczeniem, bił się dla najlepszych organizacji, a jego walki były zawsze bardzo widowiskowe - komentuje Martin Lewandowski, współwłaściciel KSW.

- Mariusz nie lubi walczyć z zawodnikami większymi od siebie, co jest naturalne w przypadku sportowców, którzy długo odnosili sukcesy dzięki swojej wielkiej sile i masie. A dla fanów MMA to gwarancja długiego i pasjonującego pojedynku, tak jak w przypadku starć "Pudziana" z Jamesem "Kolosem" Thompsonem, który też górował nad nim wzrostem i masą - dodaje Maciej Kawulski, współwłaściciel KSW.

Pojedynek z "Big Sexy" będzie dla Pudzianowskiego (186 cm, 120 kg) dziewiątą walką w MMA. Mariusz bardzo ciężko trenuje przed kolejnym występem. Jak sam twierdzi, robi postępy, co zamierza udowodnić podczas KSW23.

KSW23 czas na królewskie rozdanie! Oglądaj na żywo w Cyfrowym Polsacie w usłudze pay-per-view!

źródło: se.pl

Kategoria: News

Były zawodnik organizacji UFC i pogromca jednego z najlepszych zawodników wagi ciężkiej tejże federacji będzie najbliższym rywalem Mariusza Pudzianowskiego na gali KSW23, która już 8 czerwca odbędzie się w Ergo Arenie Gdańsk/Sopot. Któż to tak? Jest nim pochodzący z Mineapolis Sean McCorkle znany również jako "Big Sexy"!

Mający trzydzieści sześć lat McCorkle karierę w MMA rozpoczął w 2005 roku. Po pięciu latach od debiutu dostał angaż w największej organizacji MMA, czyli w UFC dla której stoczył trzy pojedynki. W swojej karierze krzyżował rękawice z takimi wojownikami jak Stefan Struve czy Mark Hunt. Ten ostatni nie najlepiej do tej pory wspomina pojedynku z "Big Sexy", bo już po niespełna minucie został przez niego zmuszony do poddania.


Mający background w jiu jitsu Amerykanin legitymuje się rekordem szesnastu zwycięstw i pięciu porażek. Mierzy równe dwa metry i waży sto trzydzieści kilogramów. Na co dzień ćwiczy i reprezentuje klub Team X-Treme.

Pojedynek z dwumetrowcem z USA będzie dla Mariusza Pudzianowskiego dziewiątą zawodową walką w formule MMA i ósmym startem na galach KSW. "Pudzian" do pojedynku przygotowuje się bardzo ciężko i wszechstronnie. Dużo czasu poświęca treningom bokserskim, zapasom i jiu jitsu. Jak sam twierdzi widzi progres i udowodni to w ringu podczas gali KSW23

Kategoria: News

W czwartek okazało się, że rywalem Mariusza Pudzianowskiego na gali KSW 23 będzie Sean McCorkle (bilans MMA: 16 zwycięstw, 5 porażek). Amerykanin to z pewnością bardziej wymagający przeciwnik niż chociażby Bob Sapp czy Christos Piliafas, z którymi "Pudzian" mierzył się w ostatnich walkach. Polak jest jednak pełen wiary w swoje umiejętności i przed występem w trójmiejskiej Ergo Arenie zapowiada, że nie obawia się nawet... walki w parterze.

- Sean McCorkle to wielki, dwumetrowy chłop. Ma dobre jiu-jitsu, ale nie robi ono na mnie wrażenia i mogę z nim walczyć w parterze - powiedział odważnie Pudzianowski w rozmowie z serwisem "konfrontacja.com". Takie słowa mogą dziwić! Powód? To właśnie parter wydaje się "piętą Achillesową" u byłego strongmana. W 7 walkach Pudzianowski zaliczył 2 porażki i to właśnie w tej płaszczyźnie. Tim Sylvia zmusił go do poddania po ciosach, zaś James Thompson (w 1. walce) poddał go trójkątem rękami.


- To faktycznie interesujące słowa - mówi nam o deklaracji "Pudziana" współwłaściciel Federacji KSW Martin Lewandowski. - Sam jestem ciekaw, jak ta walka będzie wyglądała, jeśli w ogóle przeniesie się do parteru. Jedyne, czego od Mariusza oczekuję, to walki na pełnej mocy przez 2 rundy. Liczę, że zobaczę "Pudziana" zadającego mnóstwo ciosów. Oby ta walka była pełna emocji! Dla mnie to nawet ważniejsze niż końcowe rozstrzygnięcie - dodaje Lewandowski.

Pudzianowski jest pełen wiary w zwycięstwo i przekonuje, że przed walką - jak zwykle - bardzo ciężko pracował.

- Wiem, że McCorkle walczył w UFC, ale nie zawojował zbyt wiele. Pokonał za to bardzo dobrego zawodnika Marka Hunta. Co by się nie działo jestem przygotowany do tej walki bardzo dobrze. Będzie się działo! Będzie na pewno na co popatrzeć, bo to nie jest już "Pudzian" sprzed czterech lat! - zapowiedział były strongman.

Przypomnijmy, że do walki dojdzie 8 czerwca. Oprócz Pudzianowskiego w białym ringu Federacji KSW wystąpią między innymi Mamed Chalidow, Melvin Manhoef, Michał Materla, Kendall Grove, Aslambek Saidov czy Karolina Kowalkiewicz. Transmisję będzie można śledzić w systemie pay-per-view

źródło: wp.pl
(fot. PAP/KSW/Piotr Pędziszewski)

Kategoria: News

Copyright 2013 © Pudzian Team
administracja i technologia:
Obsługa stron WWW