Dokładnie za tydzień, sympatycy MMA w naszym kraju, po raz drugi zobaczą w akcji wschodzącą gwiazdę tej dyscypliny - Mariusza Pudzianowskiego. Od poprzedniej walki z Marcinem Najmanem minęło już kilka miesięcy. Fani w końcu doczekają się starcia Polaka z dużo bardziej wymagającym rywalem.
 
Zobacz trening bokserski Pudzianowskiego!

Były mistrz świata strongmenów zaciekle trenuje przed XIII KSW, która w tym roku odbędzie się w katowickim Spodku.

W piątek Mariusz trenował w hali bokserskiej CWKS Legia Warszawa. To był jego jeden z ostatnich treningów przed pojedynkiem z Yusuke Kawaguchim. Nasz siłacz trenował techniki bokserskie pod okiem polskiej legendy tej dyscypliny - Krzysztofem Kosedowskim

Miejmy nadzieję, że zajęcia z tak znakomitą bokserską personą pozwolą Mariuszowi pokonać najbliższego rywala.

Źródło: wp.pl

Kategoria: News
czwartek, 29 kwiecień 2010 23:59

Kawaguchi: zniszczę Pudzianowskiego

Przylecę do Polski i zniszczę Pudzianowskiego - powiedział przed walką z Mariuszem Pudzianowskim Yusuke Kawaguchi. Polak będzie walczył z Japończykiem podczas XIII edycji Konfrontacji Sztuk Walki.

Jakie dajesz szanse Mariuszowi na wygranie walki siódmego maja?

- Walka odbędzie się na jego podwórku, ale z tego co zobaczyłem w jego debiucie, muszę powiedzieć, że jego szanse na wygranie są bardzo małe. On cały czas jest nowicjuszem w świecie MMA, a ja mam dwanaście zawodowych pojedynków. Doświadczenie odegra dużą role w tym pojedynku. Co tutaj dużo mówić, rozszarpię Pudziana. Po naszej walce cały świat się dowie, kto jest wojownikiem MMA, a kto dopiero chciałby nim zostać.

Jakie są najmocniejsze i najsłabsze strony stylu Pudzianowskiego? Czy Mariusz ma szansę na wielką karierę w MMA?

- Siła to na pewno jego najmocniejsza broń. Najsłabsza strona to brak doświadczenia. Nie mam pojęcia jak radzi sobie w parterze, więc ciężko coś powiedzieć o jego umiejętnościach zapaśniczych. Na razie jest tylko znany w Polsce. MMA to sport walki, zawody Strongman to nie jest sport walki, więc ciężko przewidywać jak poradzi sobie w MMA, bo to zupełnie inna dziedzina.

Która walka była najtrudniejsza w twojej karierze?

- To była ta w organizacji M-1. To moja jedyna porażka w karierze.

Byłeś kiedyś w Polsce? Wiesz coś o Polakach?

- Nie, nigdy nie byłem w Polsce i dlatego jestem bardzo podekscytowany tym wyjazdem. Bardzo doceniam to, że Martin, promotor KSW, wybrał mnie do walki wieczoru, odwdzięczę się dając dobrą walkę. Przylecę do Polski i zniszczę Pudzianowskiego.

Których polskich zawodników cenisz najbardziej? Znasz jakichś osobiście?

- Znam tylko Mameda Khalidov i Pawła Nastulę. Khalidov jest znakomity, ma dużą szansę by zostać już niedługo mistrzem Sengoku.

Chciałbyś się zmierzyć z Pawłem Nastulą?

- Pewnie, po tym jak pokonam Mariusza pewnie będziecie wszyscy chcieli, żebym tutaj wrócił i wygrał z kolejną polską gwiazdą, prawda? (śmiech)

Rozmawiał Artur Przybysz

Źródło: wp.pl

Kategoria: News
piątek, 23 kwiecień 2010 23:59

Pudzianowski: On jest mocny, łatwo nie będzie

Już tylko dwa tygodnie pozostały do kolejnej gali Konfrontacji Sztuk Walki. 7 maja w katowickim Spodku swoje drugie starcie w formule MMA stoczy najsilniejszy człowiek świata, Mariusz Pudzianowski.

Rywalem "Pudziana" będzie Japończyk Yusuke Kawaguchi. - Ma niezły rekordy, 11 wygranych walk, tylko jedna porażka. Z tego co zobaczyłem to mocny zawodnik. Łatwo na pewno mi z nim nie pójdzie - podkreśla pięciokrotny mistrz świata strongman.To będzie druga walka siłacza w MMA. Podczas grudniowego debiutu w kilkadziesiąt sekund rozprawił się z Marcinem Najmanem.

Teraz spodziewa się o wiele trudniejszej przeprawy. - Jestem przygotowany na prawdziwy bój i prawdziwą wojnę. Jeżeli będzie taka potrzeba będą dwie rundy i dogrywka - dodaje "Pudzian". Walka Mariusza będzie pierwszym "głównym daniem" majowej gali KSW. Drugim będzie konfrontacja Mameda Khalidova z innym Japończykiem, Ryutą Sakuraiem. - Mam nadzieję, że nie zawiedziemy Polaków i z obu tych pojedynków wyjdziemy zwycięsko - zaznacza Czeczen z polskim paszportem.- To będzie pojedynek Polska - Japonia. Mam nadzieję, że na koniec obaj staniemy na ringu i powiemy "Polska górą" - dodaje "Pudzian".

Przypomnijmy, że Mariusza czeka bardzo pracowity okres. Już 7 maja zmierzy się w Spodku z Kawaguchim, a zaledwie dwa tygodnie później spotka się w ringu w Worcester z byłym mistrzem.

źródło: interia.pl

Kategoria: News

Mariusz Pudzianowski (33 l.) wybrał się z Mamedem Chalidowem (30 l.) do japońskiej restauracji na sushi.To element przygotowań do występu w Konfrontacji Sztuk Walki. Już 7 maja w Katowicach polscy wojownicy zmierzą się bowiem z rywalami z Japonii.

- Najbardziej lubię schabowego z kapustą i ziemniakami - mówi "Pudzian". - Mój rywal wcina jednak sushi, więc musiałem spróbować, czy to może mu dawać jakąś przewagę.

Ale... zostanę przy schaboszczaku - śmieje się polski strongman, który nad orientalnym daniem wysłuchiwał rad dużo bardziej doświadczonego w walkach w formule MMA Chalidowa.

Kategoria: News

Mariusz Pudzianowski (33 l.) jak każdy prawdziwy mężczyzna uwielbia szybkie i wystawne samochody. Jak sam przyznaje udało mu się spełnić swoje chłopięce marzenia, o posiadaniu dużego garażu z ekskluzywnymi brykami. Łączna wartość samochodów sportowca przekracza 2,5 mln złotych!

 

 

 

Zacznijmy od "zabawki" jak określa go sam Pudzian, czyli Hummera. Auto ma silnik o pojemności 6 litrów, który uzyskuje moc 316 koni mechanicznych. Szacowana wartość tego egzemplarza to 120 tys. złotych.

Kolejnym terenowym autem Pudzianowskiego jest Jeep Grand Cherokee, którego Pudzian używa znacznie częściej niż Hummera. Samochód jest warto około 40 tys. złotych.

Następne auto zajmuje szczególnie miejsce w pamięci Mariusza. Bo jak stwierdził jest pierwszym samochodem z najwyższej półki, na który mógł sobie pozwolić. To Mercedes klasy S z 2004 roku. Silnik o pojemności 5 litrów daje moc 306 KM. Wartość tego Mercedes to około 85 tys. złotych.

>>> Zobacz czym jeździ Kuba Wojewódzki <<<

Z Najnowszych samochodów Pudziana wyróżnia się też Mercedes S 55 AMG. Samochód oferuje 5,5-litrowy silnik V8, 517 KM, 720 Nm i przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 4,5 sekundy. Prędkość maksymalna to 250 km/h. Za takie auto trzeba zapłacić co najmniej 150 tys. złotych.

Jednak to nie ostatni Mercedes jakiego ma Pudzian. Ten najdroższy to zdecydowanie Mercedes CL 63 AMG, o mocy 600 koni mechanicznych. 100 km/h pojawia się na liczniku po 4,6 s. Prędkość maksymalna ograniczona jest elektronicznie do 250 km/h. Ten samochód obecnie kosztowałby około 650 tys. złotych.

Ostatnim i najdroższym samochodem Pudzianowskiego jest Lamborghini Murcielago LP640.

>>> Zobacz galerię zdjęć samochodów Pudziana <<<

Do 2008 roku wyprodukowano 3 tys. egzemplarzy. Dwunastocylindrowy motor o pojemności 6,5 litra osiąga moc 640 KM, co pozwala na rozpędzenie pojazdu do 330 km/h. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje zaledwie 3,4 sekundy. Pudzian ten samochód zarejestrował w USA, gdzie często występuje i załatwia swoje interesy. Wartość auta jest szacowana nawet na 1,5 mln. złotych.

Źródło: se.pl

Kategoria: News
wtorek, 20 kwiecień 2010 23:59

Pogromca Nastuli chce walczyć z "Pudzianem"

Za dwa lata chciałbym walczyć z Fiodorem Emelianenką - powiedział niedawno Mariusz Pudzianowski. Być może "Pudzian" zmierzy się jednak z bratem wielkiego Rosjanina, Aleksandrem. - Można powiedzieć, że proces organizowania tej walki już się rozpoczął - stwierdził na łamach serwisu "sports.ru" sam Aleksander Emelianienko.

O swoim pomyśle Pudzianowski poinformował po konferencji promującej jego starcie z Timem Sylvią. Jego słowa wzbudziły wielkie kontrowersje. W USA pojawiły się opinie, że Polak nie posiada wystarczającego doświadczenia w sportach walki i starcie z Fiodorem Emelianienką przegrałby z kretesem. Okazuje się, że z "Pudzianem" chce się zmierzyć brat Fiodora, Aleksander.

- Mariusz Pudzianowski to bardzo ciekawy rywal - uważa Aleksander Emelianienko, który jest jednak pewien zwycięstwa.

- Pudzianowski do MMA trafił ze rywalizacji strongmanów i posiada wielką siłę, ale nie ma wytrzymałości. Zastanawiam się, na ile starczy mu tej siły. Na minutę, dwie? - kpi Emelianienko.

Warto przypomnieć, że Aleksander Emelianienko w 2005 roku znokautował Pawła Nastulę. Rosjanin stoczył do tej pory 18 walk i przegrał tylko 3.

Źródło: wp.pl

Kategoria: News

A przecież Polak to były mistrz świata strongmenów. Dysponuje nadludzką siłą! Czyżby Amerykanin pękał?

Tim Sylvia to potężne chłopisko. Mierzy 203 cm, waży około 135 kg. Choć trudno w to uwierzyć, przy nim Mariusz Pudzianowski wygląda jak kruszynka. A przecież jeszcze niedawno strongman miał więcej ciała od Amerykanina. Jednak by zyskać na szybkości zrzucił blisko 15 kg. Nadal jednak dysponuje zwierzęcą siłą.

I właśnie tego najbardziej obawia się Sylvia. Postura posturą, doświadczenie doświadczeniem, ale mając w perspektywie walkę z jednym z najsilniejszych ludzi na świecie, to - chcąc, nie chcąc - ma się respekt dla takiego rywala.

    Nigdy wcześniej nie walczyłem z silniejszym ode mnie - nie kryje uznania Sylvia.

Ale jak na Amerykanina przystało za chwilę dodaje...

    Czy będzie w stanie wykorzystać tą siłę? Zobaczymy. Który z nas szybciej znokautuje przeciwnika? Ja.

    Z jednej strony respekt, z drugiej niezwykła pewność siebie. Sylvia ma sporo ważnych i trudnych walk za sobą. Swego czasu był też przecież mistrzem wagi ciężkiej prestiżowej federacji UFC. Choćby dlatego to Pudzianowski powinien się go obawiać, ale jak widać jest na odwrót. „Dominator” już nie może doczekać się starcia ze 135-kilowym kolosem.

    Ważę właśnie około 135 kg. Ciągle trenuję, ale nienawidzę diet, chrzanić diety! - przyznaje Sylvia.

Choć Pudzianowski ostatnio dużo schudł, również średnio przejmuje się dietami. Po prostu wylewa siódme poty na treningach i to wystarczy. Siły jak była potężna, tak jest potężna. I oby na własnej skórze przekonał się o tym Sylvia.

żródło: sportfan.pl

Kategoria: News
sobota, 10 kwiecień 2010 23:59

MMA: Japończyk straszy Pudziana.


Kamikadze Kawaguchi nie pęka przed Dominatorem. Zapowiada, że pokaże polskiemu wojownikowi miejsce w szeregu.

7 maja - podczas gali KSW 13 - drugi raz w swojej karierze w MMA wystąpi Mariusz „Dominator” Pudzianowski. Rywalem najsilniejszego człowieka na świecie będzie Japończyk, mistrz japońskiej organizacji "Deep", Yusuke Kawaguchi.

Bilans walk Japończyka jest imponujący (11 zwycięstw i 1 porażka) i każe sadzić, że przed Pudzianem o wiele trudniejsze zadanie, aniżeli jego debiutancki pojedynek w „klatce” z Marcinem "El Testosteronem" Najmanem.

Kawaguchi to twardy wojownik, dobrze walczący w parterze, wywodzi się z judo. Pudzian jednak zapewnia, że chce się z nim w ringu... pobawić. Czy da radę? Odpowiedź poznamy już za trzy tygodnie, a w międzyczasie głos zabrał sam rywal Dominatora. Posłuchajmy.

    Przyjeżdżam do Polski, żeby rozszarpać Mariusza Pudzianowskiego! On może jest i silny, ale bić to potrafię ja. Po tym pojedynku cały świat się dowie, kto tak naprawdę jest zawodnikiem MMA, a kto chce nim zostać - mówi Japończyk na łamach serwisu.

    Najwyraźniej Pudzian nie zrobił do tej pory na Kawaguchim wielkiego wrażenia. Japończyk zapowiada, że wskaże Polakowi miejsce w szeregu. Myślicie, że Pudzian może przegrać tę walkę?


Kategoria: News

Za oceanem nie mogą się już doczekać tego starcia. Głównie ze względu na naszego siłacza, który wywołuje wiele emocji. Kto tym razem go chwali?7 maja w Katowicach z Yusuke Kawaguchim, dwa tygodnie później w USA z byłym mistrzem wagi ciężkiej UFC Timem Sylvią.

Choć ten pierwszy jest nieznany szerszej publiczności, nikt nie ma wątpliwości, że dopiero ten drugi będzie prawdziwym egzaminem dla Mariusza Pudzianowskiego. Sprosta zadaniu?

Sam zainteresowany nie ma co do tego żadnych wątpliwości. O dziwo również w Stanach więcej ekspertów cieplej wypowiada się o „Dominatorze”. Czym zaskarbił sobie ich serca? Za oceanem lubią po prostu prawdziwych herosów. Może Mariuszowi do bycia mistrzem w MMA sporo jeszcze brakuje, ale zwierzęca siła , jaką dysponuje, na wielu robi wrażenia.

Do tego grona dołączył właśnie Eric "Butterbean" Esch. Były bokser, kickbosker, a obecnie wciąż jeszcze aktywny zawodnik MMA, działa w federacji Moosin, który organizuje starcie Pudzianowskiego z Sylvią.

Eric udzielił właśnie wywiadu prestiżowemu portalowi www.8countnews.com, w którym wychwala pod niebiosa naszego zawodnika. Jeśli jego słowa się sprawdzą, Sylvia będzie w poważnych tarapatach.

    Niewielu jest zawodników na świecie, którzy mogą podnieść Sylvię i rzucić nim o ziemię. Pudzianowski potrafi to zrobić. Może go sponiewierać jak małą dziewczynkę - wypalił.

Esch wyjaśnia także dlaczego Moosin zdecydowało się na podpisanie kontraktu z Pudzianowskim.

    Mariusz jest legendą w Europie. To będzie fenomenalne wydarzenie, jedno z największych wydarzeń, jakie zobaczy Europa. Dlaczego? Bo Moosin - w przeciwieństwie do UFC - nie wybiera tylko spośród amerykańskich zawodników, ale z całego świata.

Co prawda, to prawda. Co do wielkości wydarzenia można mieć wątpliwości, wiadomo Esch promuje własną galę, ale z tym sponiewieraniem może mieć racje. Jak uważacie? Piszcie na forum

Kategoria: News
poniedziałek, 05 kwiecień 2010 23:59

Dzisiaj spotkanie Mariusza Pudzianowskiego z Tim Sylvia

Dzisiaj tj. 5.04.2010 r. w Boston  o godz. 14.00 czasu amerykańskiego odbędzie się konferencja prasowa w związku z walką Mariusza Pudzianowskiego z Tim Sylvia. Następnie dzień później o godz.10.30 zawodnicy spotkają się z dziennikarzami w Nowym Jorku.  Do starcia na ringu dojdzie podczas Gali MMA dnia 21 maja 2010 w Boston.

WHAT: Moosin will hold a press conference at Game On! Fenway in Boston on Monday, April 5 regarding the "God of Martial Arts" event that will be held at the DCU Center on May 21. Moosin "God of Martial Arts" will be the first major Mixed Martial Arts event to be held in Massachusetts since the sport was officially sanctioned in the Commonwealth.

The press conference program is expected to feature Moosin Promoter Corey Fischer, Massachusetts State Athletic Commissioner Joe Esposito, and the main event fighters - 5-time World's Strongest Man Mariusz "Dominator" Pudzianowski and 2-time UFC heavyweight champion Tim "Maine-iac" Sylvia. Other bouts on the card will be announced, including a fight featuring a local celebrity vs. a well-known heavyweight in the Mixed Martial Arts field.

WHEN: Monday, April 5, 2010 at 2:00PM

WHERE: Game On! Fenway

82 Lansdowne Street, Boston, MA

WHO: Corey Fischer, Moosin Promoter

Joe Esposito, Massachusetts State Athletic Commissioner

Mariusz Pudzianowski

Tim Sylvia

Kategoria: News

Copyright 2013 © Pudzian Team
administracja i technologia:
Obsługa stron WWW